Obawiamy się m.in. rosnących cen paliw, zmian klimatu i śmierci wspólnika. PIU zbadała polskich przedsiębiorców

Obawiamy sie m.in . rosnacych cen paliw zmian klimatu i smierci wspolnika. PIU zbadala polskich przedsiebiorcow

Największe obawy polskich przedsiębiorców związane z ich działalnością to m.in. ceny paliw i energii, śmierć wspólnika, zmiany klimatu oraz utrata konkurencyjności – wynika z badania SW Research zleconych przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Połowa przedsiębiorców boi się również, że musiałaby zamknąć firmę, gdyby kluczowi klienci nie płacili w terminie.

Osoby prowadzące w Polsce działalność gospodarczą najbardziej obawiają się zdarzeń związanych ze stabilnością ich firmy – przekazuje w najnowszym komunikacie Polska Izba Ubezpieczeń, która zleciła badanie. Zgodnie z jego wynikami, respondenci wskazywali na podwyżki kosztów operacyjnych, np. ceny paliw (66 proc.) i energii (63 proc.). Jednocześnie odpowiednio 68 i 69 proc. uważa, że są one najbardziej prawdopodobne.

Jeśli chodzi o zdarzenia związane z przyszłością firmy, 36 proc. przedsiębiorców obawia się utraty konkurencyjności, a 35 proc. zmiany przepisów dot. ich działalności. Za prawdopodobne uznają to odpowiednio 39 i 34 proc. badanych. Odejścia kluczowych pracowników obawia się jedna czwarta (25 proc.) firm, a jedna piąta (20 proc.) utraty pozwolenia na prowadzenie działalności.

Kolejną klasyfikacją obaw są te związane z chorobą i zdrowiem. W tej kategorii najwięcej lęków u polskich firm wzbudza śmierć wspólnika (56 proc.) i poważny wypadek respondenta (46 proc.). Z kolei po 35 proc. obawia się ciężkiej choroby, grypy lub innej choroby zakaźnej uniemożliwiającej prowadzenie działalności. Firmy wskazywały też, że boją się wystąpienia poważnej choroby u pracownika (33 proc.), a podobny odsetek (32 proc.) obawia grypy lub innej choroby zakaźnej. Śmierć kluczowego pracownika budzi niepokój u 30 proc. badanych.

– Wypadki lub choroby, które dotykają przedsiębiorców osobiście, budzą większe obawy niż te dotyczące pracowników – komentuje Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU cytowany w badaniu.

Biznesmeni martwią się też o swoje majątki i pieniądze. Blisko połowa obawia się, że zabraknie im środków na leczenie poważnej choroby, a podobny odsetek uważa, że taka sytuacja jest prawdopodobna. Z kolei awaria kluczowego sprzętu budzi niepokój 41 proc. badanych, a za prawdopodobną uznaje ją 37 proc.

Zabezpieczenie czy ubezpieczenie?

Utraty danych obawia się 36 proc. przedsiębiorców. Podobny odsetek (po 35 proc.) martwi konflikt zbrojny i cyberatak. Zdarzenia te są prawdopodobne według ok. 30 proc. respondentów. Zmian klimatu, suszy i ulewnego deszczu boi się po 43 proc. badanych. Połowa uważa, że ich wystąpienie jest prawdopodobne.

Przedstawiciele firm zgadzają się, iż ubezpieczenie jest przydatne w przypadku wystąpienia np. pożaru w firmie (69 proc.). Według nich zmiany klimatu dotyczą wszystkich w takim samym stopniu (56 proc.) choć w ich miejscowościach nie występują katastrofy naturalne (55 proc.). Ponad połowa (54 proc.) przedsiębiorców stwierdziła, że musi pracować mimo infekcji, np. grypy.

Z kolei 33 proc. deklaruje, że korzysta z usług medycznych w ramach prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Podobna grupa (30 proc.) podkreśla, że chętnie ubezpieczyłaby pracowników prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym, gdyby mogła skorzystać z ulg podatkowych.
„To bardzo istotne, zwłaszcza, że do niedawna kupowanie prywatnych grupowych ubezpieczeń zdrowotnych było domeną większych przedsiębiorstw” – oceniają autorzy badania.

Ponadto, prawie połowa respondentów uważa, że na emeryturze mieliby więcej pieniędzy, gdyby pracowali u kogoś na etacie. Podobnie wielu z nas uznaje Pracownicze Plany Kapitałowe i Pracownicze Plany Emerytalne za przydatne narzędzia zabezpieczenia emerytalnego swoich pracowników. Państwowy system emerytalny jako przydatny ocenia jedynie niewiele ponad dwie trzecie badanych.