Premier Kanady Justin Trudeau zapowiedział w sobotę (1.02), że Kanada wprowadzi 25 proc. cła odwetowe na towary amerykańskie wartości 155 mld dolarów kanadyjskich (ok. 106,5 mld dolarów) w odpowiedzi na ogłoszone wcześniej cła amerykańskie. Zapowiedział też dodatkowe posunięcia restrykcyjne.
Podczas konferencji prasowej w Ottawie Trudeau oświadczył, że cła na towary amerykańskie wartości 30 mld dolarów kanadyjskich wejdą w życie we wtorek (4.02) a pozostałe, na towary wartości 125 mld dolarów kanadyjskich, w ciągu kolejnych 21 dni. Przez ten czas kanadysjkie firmy mają znaleźć alternatywnych dostawców towarów.
– Chcę zwrócić się bezpośrednio do Amerykanów, naszych najbliższych przyjaciół i sąsiadów. To wybór, który zaszkodzi Kanadyjczykom, ale co więcej będzie miał rzeczywiste konsekwencje dla was – mówił Trudeau. – Cła na Kanadę narażą wasze miejsca pracy (…) Podniosą dla was koszty, w tym koszty zakupów żywności i benzyny na stacjach. Cła ograniczą dostęp do takich towarów jak surowce do produkcji nawozów, stal, uran i aluminium oraz naruszą porozumienie o wolnym handlu między Kanadą, USA i Meksykiem. To na terenie Kanady znajdują się złoża minerałów krytycznych, surowce energetyczne i inne zasoby naturalne, których USA potrzebują.
Na początek Kanada będzie nakładać cła na amerykańskie warzywa, soki owocowe – w tym sok pomarańczowy, piwo, wino, mocne alkohole, ubrania, buty i perfumy. Cła zostaną też nałożone na sprzęty gospodarstwa domowego, meble, sprzęt sportowy, drewno, wyroby plastikowe i „wiele wiele innych” – dodał Trudeau. Kanada planuje też inne działania, takie jak np. ograniczenia eksportowe minerałów krytycznych i ropy do USA oraz zablokowanie amerykańskim firmom możliwości uczestniczenia w przetargach na kanadyjskie zamówienia publiczne.
Działania odwetowe ogłaszali w sobotę także premierzy kanadyjskich prowincji. Premier Nowej Szkocji Tim Houston zapowiedział, że Nowa Szkocja ograniczy amerykańskim firmom możliwość uczestniczenia w zamówieniach publicznych, a od wtorku Nova Scotia Liquor Corporation, należąca do rządu prowincji sieć sklepów z alkoholami, przestanie sprzedawać amerykański alkohol. O wykluczeniu amerykańskich firm z zamówień publicznych poinformowali też w sobotę premier Quebeku Francois Legault oraz premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby.


















Zostaw komentarz