Isuzu inwestuje 43 mld jenów (280 mln dolarów) w budowę nowego zakładu produkcyjnego w Południowej Karolinie, co jest posunięciem na czasie, ponieważ japońscy producenci samochodów przygotowują się na wysokie cła na komponenty importowane do Stanów Zjednoczonych z Meksyku i Kanady.
Isuzu planuje uruchomić zakład do 2027 r., zamierzając zatrudnić tam ponad 700 pracowników do 2028 r. i produkować 50 tys. pojazdów rocznie do 2030 r., poinformowała firma w środę.
„Planujemy wykorzystać elastyczną metodologię produkcji, która może sprostać zapotrzebowaniu na samochody benzynowe, mając jednocześnie na uwadze przejście na samochody osobowe z napędem elektrycznym w perspektywie długoterminowej” – informuje firma w oświadczeniu.
Premier Shigeru Ishiba powiedział prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi w zeszłym tygodniu, że Isuzu planuje zbudować fabrykę i stworzyć miejsca pracy w USA. Ishiba powiedział również, że Toyota planuje ogłosić więcej inwestycji w USA, ponieważ chciał zyskać przychylność Trumpa w kluczowych kwestiach gospodarczych i obronnych podczas swojej wizyty w Waszyngtonie w tym miesiącu.
Potencjalne cła Trumpa na towary z Meksyku i Kanady oznaczają kłopoty dla producentów samochodów zależnych od zakładów produkcyjnych w obu krajach, gdzie budują lub montują niezliczoną liczbę samochodów na rynek amerykański.
Więcej o cłach w kontekście rynku automotive:
Ceny samochodów w USA wzrosną o 3 tys. dolarów, ponieważ cła uderzają w sektor motoryzacyjny


















Zostaw komentarz