Główne linie lotnicze w Europie celują w mniejsze przejęcia i fuzje po tym, jak spotkały się z oporem regulacyjnym wobec pełnych fuzji, koncentrując się na udziałach mniejszościowych, aby wzmocnić swoją pozycję względem rywali. Trend w kierunku mniejszych transakcji i fuzji oznacza zmianę dla przewoźników w regionie, którzy próbują zjednoczyć rozdrobniony rynek, aby konkurować z rywalami na bardziej skonsolidowanym rynku amerykańskim i finansowanymi przez państwo gigantami na Bliskim Wschodzie.
Odnotowano wysyp mniejszych transakcji. W zeszłym miesiącu Lufthansa nabyła 10 proc. udziałów w łotewskim przewoźniku airBaltic za 14 mln euro (14,72 mln dolarów), aby poprawić swoje partnerstwo w zakresie mokrego leasingu, co pozwala jej na łatwiejsze dzielenie się samolotami, pilotami i załogą.
Air France-KLM i Lufthansa wyraziły zainteresowanie przejęciem około 20 proc. udziałów w hiszpańskiej Air Europa, informowały niedawno agencje prasowe, po tym jak właściciel British Airways IAG wycofał się po latach rozmów z planu pełnego przejęcia w 2024 roku. Wartość pakietu wynosi 200-240 milionów euro.
Portugalski przewoźnik TAP — wciąż potencjalny cel całkowitego przejęcia i wyceniony na około 1 mld dolarów — prowadzi obecnie rozmowy w sprawie sfinalizowania sprzedaży mniej niż 50 proc. udziałów. Przyciągnął zainteresowanie różnych europejskich linii lotniczych, w tym Air France-KLM, którego dyrektor generalny powiedział w zeszłym tygodniu, że jest gotowy przedstawić swoją ofertę częściowej prywatyzacji linii lotniczych.
– Obecnie wydaje się, że następuje pewna zmiana w kierunku przejmowania mniejszych udziałów w docelowych liniach lotniczych w Europie — komentują analitycy, dodając jednak, że nadal spodziewają się konsolidacji rynku. – Mniejsze udziały zmniejszają obciążenia regulacyjne i kontrolę w krótkim okresie, chociaż zmniejszają również możliwość uzyskania synergii zarówno przychodów, jak i kosztów.
Europejscy regulatorzy obawiają się, że duże przejęcia doprowadzą do wyższych cen biletów lotniczych i uderzą w konsumentów, co stanowiło problem, który udaremnił transakcję IAG-Air Europa. Niemiecka Lufthansa w końcu zawarła umowę o wartości 325 mln euro na przejęcie 41 proc. udziałów we włoskim przewoźniku ITA Airways w styczniu, ale rozmowy z Brukselą na temat środków zaradczych trwały ponad rok.
Analityk lotnictwa James Halstead powiedział, że mniejsze udziały pozwoliły liniom lotniczym wydać mniej pieniędzy na „testowanie”, dodając, że omijanie organów regulacyjnych, takich jak Dyrekcja Generalna ds. Konkurencji Komisji Europejskiej, stało się „skomplikowane i kosztowne”.
Dyrektorzy lotnictwa od dawna wzywają do konsolidacji w europejskim sektorze linii lotniczych, aby wesprzeć mniejszych krajowych przewoźników, którzy radzą sobie słabo i pochłaniają budżety państw. Jednak mniejsze transakcje i umowy handlowe, takie jak współdzielenie sieci lotów, stają się bardziej atrakcyjne w miarę wzrostu kontroli regulacyjnej. Negocjacje dotyczące koncesji i obaw o konkurencję można uniknąć, mając udziały poniżej 20 proc., jak w przypadku 19,9 proc. udziałów Air France-KLM w Scandinavian Airlines, które zostały zakończone w sierpniu ubiegłego roku.
Próby przejęcia mniejszościowych udziałów w liniach lotniczych, w tym Air Berlin i Aer Lingus, przez Etihad Airways z Abu Zabi przyniosły niewiele korzyści i pochłonęły gotówkę. Linie lotnicze ostatecznie wycofały się z partnerstw, takich jak inwestycja w obecnie nieistniejącą Alitalię.


















Zostaw komentarz