Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej zaprasza Chiny i kilka państw arabskich na wspólny szczyt w Kuala Lumpur, który zaplanowany jest na maj. Czy w odpowiedzi na agresywną politykę taryfową Donalda Trumpa mogą powstać nowe sojusze handlowe?
Decyzja Malezji o zaproszeniu przedstawicieli Chin i państw Zatoki Perskiej na szczyt ASEAN w maju trafiła na pierwsze strony gazet poza krajem Azji Południowo-Wschodniej, który obecnie przewodniczy 10-osobowemu blokowi handlowemu. Premier Malezji Anwar Ibrahim nalegał jednak, że obecność państw niezrzeszonych na szczycie nie jest zamierzona jako ruch przeciwko Stanom Zjednoczonym, ani nie jest sygnałem, że ASEAN „wybiera strony”. Zamiast tego, powiedział reporterom w Kuala Lumpur, chodziło o „zapewnienie strategicznego znaczenia ASEAN w wielobiegunowym świecie”. Jednak plan Anwara dotyczący sojuszu handlowego między ASEAN, Chinami i bogatymi w zasoby, nastawionymi na inwestycje państwami Zatoki Perskiej może nie podobać się Waszyngtonowi.
– Kraje ASEAN, kilka państw Zatoki Perskiej i Chiny notują znaczne nadwyżki handlowe ze Stanami Zjednoczonymi — komentuje w azjatyckich mediach Sam Baron, analityk Yokosuka Council on Asia-Pacific Studies w Japonii. – Trump nie boi się używać polityki handlowej jako młota kowalskiego. Anwar Ibrahim musi zachować ostrożność.
Łączny PKB państw Zatoki Perskiej, obejmujących tzw. Radę Współpracy Zatoki Perskiej, wyniósł w 2023 roku około 2,1 bln dolarów, według Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie odpowiadają za prawie trzy czwarte produkcji gospodarczej bloku, do którego należą również Bahrajn, Kuwejt, Oman i Katar. ASEAN jest jednym z najszybciej rozwijających się regionów gospodarczych na świecie, z łączną populacją około 690 milionów. W 2023 r. 10 państw członkowskich osiągnęło łączny PKB wynoszący prawie 3,8 bln dolarów, a sama Indonezja przyczyniła się do jednej trzeciej tej kwoty jako najludniejszy kraj grupy.
Dla Unii Europejskiej kraje ASEAN już stały się kluczowymi partnerami handlowymi, zajmując trzecie miejsce po USA i Chinach. Tymczasem najważniejszymi partnerami handlowymi ASEAN są Chiny, USA, UE i Japonia.
Pomimo swojej siły gospodarczej, ASEAN jest dalekie od jednorodnego bloku. Obejmuje zarówno kraje o niskich dochodach, takie jak Laos, jak i bogate, wysoko rozwinięte państwa-miasta, takie jak Singapur. Na przykład PKB na mieszkańca Malezji jest prawie dwukrotnie wyższe niż w Tajlandii. Ponieważ pandemia COVID-19 ujawniła słabości globalnych łańcuchów dostaw, wiele międzynarodowych firm coraz bardziej dywersyfikowało swoje inwestycje produkcyjne z Chin do krajów ASEAN. ASEAN jest również atrakcyjny dla chińskich firm, ponieważ chińscy producenci samochodów zainwestowali tam 5,4 mld dolarów w 2023 r., prawie trzykrotnie więcej niż w 2015 r.
Kluczowa przewaga Azji Południowo – Wschodniej
Kraje ASEAN Malezja, Indonezja i Singapur mają kluczową przewagę w handlu światowym, ponieważ graniczą z Cieśniną Malakka, przez którą przepływa ponad jedna czwarta całkowitego wolumenu handlu światowego. Ponadto 80% przesyłek ropy z Bliskiego Wschodu do Chin i Japonii przepływa przez ten wąski szlak wodny. Wojna handlowa prezydenta USA Donalda Trumpa, rozpętana na razie głównie przeciwko sąsiadom USA, Kanadzie i Meksykowi, ale również Chinom, utrudnia przewidywanie, jak zmieni się handel światowy. – W świetle tego decyzja Malezji o zaproszeniu Chin jest bezprecedensowa – komentują analitycy.
Niedawne badanie przeprowadzone przez Allianz Trade sugeruje, że niektóre kraje ASEAN są dobrze przygotowane do rozszerzenia swojej roli w globalnym handlu. Malezja i Wietnam zajęły drugie i trzecie miejsce w analizie tego, co mogłoby stać się tzw. centrami handlowymi nowej generacji, wykazując „wysokie wyniki w zakresie efektywności i potencjału handlowego”. Indonezja znalazła się na piątym miejscu. Pierwsze miejsce w rankingu zajął jeden z potencjalnych nowych partnerów ASEAN z Zatoki Perskiej — Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Obecnie około 20 proc. eksportu ASEAN trafia do Stanów Zjednoczonych. Biorąc pod uwagę coraz bardziej agresywną politykę handlową Waszyngtonu, nie dziwi, że niektóre kraje ASEAN wyraźnie zmierzają w kierunku dywersyfikującego podejścia do polityki zagranicznej. Indonezja zdecydowała się dołączyć do BRICS, jednocześnie realizując plan działania na rzecz przystąpienia do OECD. Malezja również dąży do członkostwa w grupie BRICS, założonej przez Brazylię, Rosję, Indie, Chiny i RPA. Jednak administracja Trumpa postrzega BRICS jako wyzwanie dla globalnej dominacji dolara amerykańskiego i zagroziła nałożeniem 100 proc. taryf, jeśli blok spróbuje „grać z dolarem”.


















Zostaw komentarz