Japoński producent samochodów Mazda Motor ogłosił we wtorek (18.03), że utrzyma inwestycje w swoje wysiłki na rzecz elektryfikacji pod kontrolą, wykorzystując partnerstwa i istniejące zakłady produkcyjne po tym, jak inflacja zagroziła wzrostem kosztów. Producent samochodów poinformował, że spodziewa się utrzymać inwestycje na poziomie około 1,5 bln jenów (10,02 mld dolarów) do 2030 r. dzięki swoim wysiłkom, czyli tyle samo, ile ogłosił w listopadzie 2022 r., że zainwestuje.
Bez wysiłków na rzecz oszczędzania kosztów wydatki na inwestycje w tym okresie prawdopodobnie wzrosną o jedną trzecią w porównaniu z początkowymi oczekiwaniami firmy, wynoszącymi około 2 bln jenów z powodu inflacji, poinformowała Mazda.
W ramach swojej strategii „lean asset”, którą ujawniła we wtorek, Mazda zaplanowała produkcję pojazdu elektrycznego, który wprowadzi na rynek w 2027 r. na istniejącej linii produkcyjnej, na której już produkuje samochody z silnikami spalinowymi. Wykorzystując istniejącą linię zamiast budować dedykowaną fabrykę pojazdów elektrycznych, firma obniżyłaby wymaganą kwotę inwestycji o około 85 proc. i skróciła czas realizacji produkcji pojazdu o około 80 proc.
Mazda ma już szereg partnerstw w różnych obszarach, takich jak z dużo większym konkurentem Toyota Motor w zakresie rozwoju architektury elektronicznej i Denso, jednym z największych dostawców motoryzacyjnych na świecie. Mazda będzie musiała dalej zintensyfikować współpracę z firmami z branży motoryzacyjnej, jeśli chce zachować swoją międzynarodową konkurencyjność jako japoński producent samochodów, uważa dyrektor generalny Masahiro Moro. Toyota posiada 5,1 proc. udziałów w koncernie Mazda.


















Zostaw komentarz