Wyprzedaż wywołana taryfami na amerykańskim rynku akcji staje w obliczu kolejnego zmartwienia, ale historia pokazuje, że złowrogo brzmiący sygnał techniczny niekoniecznie oznacza, że akcje staną w obliczu bardziej znaczącego spadku. Mowa o wykresie w kształcie krzyża (nazywanego krzyżem śmierci), gdy 50-dniowa średnia ruchoma postrzegana przez techników jako wskaźnik trendu średnioterminowego, spada poniżej 200-DMA, wskaźnika trendu długoterminowego. Analitycy techniczni uważają, że zdarzenie to oznacza punkt, w którym korekta krótkoterminowa może przekształcić się w długoterminowy trend spadkowy.
-
Na amerykańskim rynku akcji pojawił się sygnał techniczny „krzyż śmierci”, który historycznie zapowiadał potencjalne spadki, ale analiza danych wskazuje, że nie zawsze prowadzi do pogorszenia sytuacji.
-
Analiza ostatnich 50 lat pokazuje, że w 54% przypadków „krzyż śmierci” pojawiał się po osiągnięciu przez indeks najniższego punktu spadku w danym dniu, a w 46% przypadków wyprzedaż pogłębiała się.
-
Analitycy sugerują, że obecna skala wyprzedaży i inne wskaźniki nastrojów niedźwiedzich mogą wskazywać na zbliżający się koniec spadków na rynku.
50-DMA S&P 500 zakończyła się w poniedziałek na poziomie około 5748, podczas gdy 200-DMA zakończyła się na poziomie prawie 5754. Podczas gdy indeks giełdowy zakończył dzień wzrostem o 0,8 proc., sesja oznaczała pierwszy spadek wskaźnika średnioterminowego poniżej długoterminowej linii trendu od 1 lutego 2023 r. Nastąpiło to po wystąpieniu krzyża śmierci dla Nasdaq Composite.
Patrząc na ostatnie pół wieku S&P 500 odnotował 24 krzyże śmierci. W 54 proc. przypadków krzyż śmierci wystąpił po punkcie maksymalnego spadku indeksu w ciągu dnia, jak wykazała analiza danych LSEG przeprowadzona przez Agencję Reuters, co oznacza, że najgorszy spadek nastąpił już przed krzyżem śmierci. W 46 proc. przypadków wyprzedaż się pogorszyła, a indeks referencyjny odnotował średni spadek od punktu krzyża śmierci o 19 proc.
Odnotowano przypadki poważnych strat po sygnale. Po krzyżach śmierci w 1981, 2000 i 2007 r. ostateczne spadki następujących po nich wyprzedaży wyniosły odpowiednio 21 proc., 45 proc. i 55 proc. S&P 500 spadł w 52 proc. przypadków 20 dni po wystąpieniu krzyża śmierci, ze średnią stratą 0,5 proc., powiedział agencji Reuiters strateg techniczny Bank of America Paul Ciana w notatce analizującej prawie 100 lat danych.
Analitycy twierdzą, że skala wyprzedaży, którą rynek już zniósł — indeks S&P 500 był w odległości około 1 proc. od potwierdzenia 20 proc. korekty w tym miesiącu — oraz maksima uderzone przez różne wskaźniki nastrojów niedźwiedzich, w tym indeks zmienności Cboe sugerują, że szczyt sprzedaży może się skończyć.


















Zostaw komentarz