Bankierzy i prezesi firm zahamowali fuzje i przejęcia po tym, jak prezydent USA Donald Trump rozpoczął globalną wojnę handlową 2 kwietnia. Od tego czasu podpisanych zostało mniej umów niż w najczarniejszych dniach pandemii Covid-19 i światowego kryzysu finansowego w latach 2008–2009.
W skrócie:
-
Podpisywanie umów fuzji i przejęć osiągnęło w kwietniu najniższy poziom od 20 lat, spadając poniżej poziomów z okresu pandemii i kryzysu finansowego.
-
Gwałtowny spadek aktywności M&A nastąpił po rozpoczęciu przez prezydenta Trumpa globalnej wojny handlowej, wprowadzając niepewność na rynkach i wśród prezesów firm.
-
Bankierzy radzą klientom wstrzymanie się z fuzjami i przejęciami oraz IPO do czasu wyjaśnienia się polityki handlowej USA, choć sektor technologiczny pozostaje relatywnie aktywny.
Liczba umów fuzji i przejęć ogłoszonych na całym świecie — wskaźnik globalnej kondycji gospodarczej — spadła w kwietniu do najniższego poziomu od ponad 20 lat, zgodnie z danymi zebranymi przez Dealogic i ogłoszonych przez agencję Reuters.
Samodzielnie ogłoszony „Dzień Wyzwolenia” Trumpa, kiedy ogłosił cła na wszystkie kraje świata, spowodował spadek na rynkach światowych, a prezesi od Chime do StubHub wycofali planowane IPO i środki odwetowe ze strony innych krajów.
Niepewność skłoniła również bankierów, którzy zarabiają na prowizjach i premiach za ułatwianie transakcji, do powiedzenia klientom, aby wstrzymali się z fuzjami i przejęciami oraz pierwszymi ofertami publicznymi, dopóki polityka USA nie stanie się bardziej przejrzysta i spójna.
– Radzę klientom poczekać — mówił niedawno Lorenzo Paoletti, dyrektor zarządzający bankowości inwestycyjnej w Truist Securities. – Prezesi i dyrektorzy finansowi jeszcze nie do końca rozumieją, jak uderzą w nich cła, więc lepiej trzymać gotówkę pod ręką, dopóki nie pojawi się więcej jasności.
Bankierzy spodziewali się, że rok 2025 będzie znakomitym rokiem dla fuzji i przejęć pod rządami pro-biznesowego Trumpa. Jednak liczba podpisywanych umów na całym świecie gwałtownie spadła po tym, jak jego plan taryfowy zapoczątkował globalną wojnę handlową, osiągając 2330 umów w kwietniu, co jest najniższym wynikiem od lutego 2005 r. i 34 proc. poniżej historycznej średniej miesięcznej.
Kilka dużych umów, w tym przejęcie przez Global Payments firmy zajmującej się przetwarzaniem kart i usługami księgowymi za 24,25 mld dolarów w kwietniu, pomogło w podtrzymaniu w innym przypadku martwego początku roku. To jednak nie wystarczyło, aby wartość globalnej działalności fuzji i przejęć nie spadła do 243 mld dolarów — około 54 proc. poniżej marca i 20 proc. poniżej średniej miesięcznej w ciągu ostatnich 20 lat, jak pokazują dane Dealogic.
– Obserwujemy reakcję łańcuchową we wszystkich staraniach, które podejmujemy — mówią analitycy. – Wojna handlowa typu „oko za oko” spowodowała wzrost zmienności rynku do historycznych poziomów w kwietniu, napędzany przez raz to raz to samo oświadczenia Białego Domu dotyczące polityki taryfowej.
2 kwietnia Trump nałożył, a następnie wstrzymał na 90 dni minimalne cło w wysokości 10 proc. na cały import do USA oraz wyższe stawki dla dziesiątek kluczowych partnerów z Europy po Japonię, w tym cła na Chiny, które wyniosły łącznie 145 proc.
Groźby Trumpa dotyczące zwolnienia prezesa Rezerwy Federalnej USA Jerome’a Powella, które podważyły niezależność polityczną Rezerwy Federalnej, jeszcze bardziej zaostrzyły napięcia na rynkach.
W zeszłym miesiącu był jeden jasny punkt dla fuzji i przejęć: transakcje technologiczne, w których wartość leży bardziej w własności intelektualnej, takiej jak algorytmy i oprogramowanie, niż w dobrach fizycznych podlegających cłom, takich jak samochody. Branża technologiczna odpowiada za prawie 40 proc. z prawie 600 mld dolarów zawartych w tym roku w USA umów. Kraj ten odpowiada za prawie połowę globalnej aktywności transakcyjnej pod względem wartości.
Niepewność wpływa na różne branże w różny sposób.
Telekomunikacja, media, usługi, ropa i gaz oraz zakłady użyteczności publicznej to sektory mniej dotknięte taryfami, podczas gdy niektóre obszary przemysłu, opieki zdrowotnej i technologii stoją w obliczu większych zmian w swoim modelu biznesowym z powodu ogłoszeń taryfowych, mówią eksperci.


















Zostaw komentarz