Wicepremier Chin He Lifeng, który przewodził delegacji Pekinu podczas toczonych w sobotę (10.05) i niedzielę (11.05) w Genewie rozmów handlowych z ministrem finansów USA, oświadczył, że osiągnięto „ważny konsensus”. Zapowiedziano utworzenie mechanizmu konsultacyjnego i utrzymywanie regularnych kontaktów. Minister finansów USA Scott Bessent i przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer również uważają rozmowy za udane. Uważają oni, że oba kraje osiągnęły „znaczny postęp” w rozmowach.
W skrócie:
-
Podczas rozmów handlowych w Genewie między USA a Chinami osiągnięto „ważny konsensus” i zapowiedziano utworzenie mechanizmu konsultacyjnego oraz regularne kontakty.
-
Celem negocjacji jest deeskalacja wojny handlowej, która doprowadziła do nałożenia wzajemnych wysokich ceł i zakłóciła wymianę handlową między obiema gospodarkami.
-
Obie strony dążą do zmniejszenia deficytu handlowego USA z Chinami i modyfikacji chińskiego modelu gospodarczego, przy jednoczesnych oczekiwaniach Pekinu dotyczących obniżenia ceł i traktowania jako równorzędnego partnera.
Wicepremier Chin He Lifeng, który przewodził delegacji Pekinu podczas toczonych w sobotę (10.05) i niedzielę (11.05) w Genewie rozmów handlowych z ministrem finansów USA, oświadczył, że osiągnięto „ważny konsensus”. Zapowiedziano utworzenie mechanizmu konsultacyjnego i utrzymywanie regularnych kontaktów.
Wicepremier Chin deklaruje, że dialog prowadzony był na równych prawach i zapowiedział, że w rezultacie rozmów światowa gospodarka dostanie „zastrzyk stabilności i pewności”. Oświadczył, że Pekin jest gotów na zintensyfikowanie obszarów współpracy z USA.
Celem toczących się w Szwajcarii rozmów była deeskalacja wojny handlowej między USA i Chinami. Po objęciu władzy w styczniu br. prezydent Donald Trump podniósł cła na chiński import do 145 proc., na co Chiny odpowiedziały własnymi cłami w wys. 125 proc. na towary amerykańskie. Działania te skutecznie przerwały handel między największymi gospodarkami świata, jednocześnie zwiększając prawdopodobieństwo globalnego kryzysu gospodarczego. Amerykański deficyt w handlu z Chinami wynosi 295 miliardów dolarów.
Wzajemne wymagania
Waszyngton stara się zmniejszyć deficyt w handlu z Pekinem i przekonać Chiny do zmodyfikowania modelu gospodarczego, co miałoby polegać m.in. na zwiększeniu przez Pekin wewnętrznej konsumpcji. Chiny sprzeciwiają się zewnętrznej ingerencji i oczekują, że Waszyngton obniży cła. Pekin liczy również, że USA jednoznacznie określą towary, jakich chciałyby więcej eksportować do Chin. Wreszcie domaga się, by USA traktowały je jako równorzędnego partnera.
USA i Chiny mają w zanadrzu umowę handlową, która została podpisana pod koniec pierwszej kadencji Trumpa w 2020 r. – przypomniała agencja. W ramach tamtego porozumienia Pekin zobowiązał się do zakupu dodatkowych towarów i usług ze Stanów Zjednoczonych o wartości ponad 200 mld dolarów oraz otwarcia swojego rynku dla amerykańskiego sektora rolnictwa i usług finansowych.


















Zostaw komentarz