Zdaniem 47 proc. badanych przedsiębiorstw dług zostaje anulowany po przedawnieniu. 46 proc. z nich uważa, że wierzyciel musi zgłosić sprawę do sądu – wynika z opublikowanego w piątek badania IMAS International na zlecenie firmy Kaczmarski Inkasso. Jak wskazują jego autorzy, to błędne odpowiedzi, a firmy wykazują się niską znajomością prawa.
W skrócie:
-
Badania IMAS International i Kaczmarski Inkasso wykazują, że blisko połowa polskich przedsiębiorców błędnie uważa, iż długi automatycznie wygasają po przedawnieniu.
-
Niska świadomość prawna firm dotyczy również terminów przedawnienia faktur, gdzie większość błędnie wskazuje trzy lata zamiast prawidłowych dwóch lat dla większości usług.
-
Raport podkreśla, że brak wiedzy o przedawnieniu i opóźniona reakcja na brak płatności prowadzą do strat finansowych przedsiębiorstw.
„Badanie pokazuje, że przedsiębiorcy wykazują się niską świadomością reguł prawnych. Zapytano ich m.in. o to, co dzieje się z długiem, który uległ przedawnieniu. Prawie połowa, tj. 47 proc. z nich, niepoprawnie wskazała, że roszczenie automatycznie wygasa, a dług zostaje anulowany. Niewiele mniej, bo 46 proc., twierdzi – i to również jest błędna odpowiedź – że wierzyciel musi zgłosić sprawę do sądu, aby móc odzyskać pieniądze” – informuje raport opisujący badanie.
Zdaniem co trzeciego ankietowanego, przedawnienie to sytuacja, kiedy dług przejmuje państwo, a dłużnik nie musi go już oddawać. Jak zaznaczyli autorzy badania, respondenci mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, a wysokie odsetki poszczególnych odpowiedzi wskazują na ich niską świadomość obowiązujących przepisów. Ocenili też, że przedsiębiorcy nie wiedzą, kiedy przedawniają się długi i w efekcie tracą pieniądze.
W raporcie zauważono, że poprawne są dwie odpowiedzi, tj., że po przedawnieniu zobowiązanie nadal istnieje, ale jeśli dłużnik powoła się na przedawnienie w sądzie, wierzyciel nie może już dochodzić zapłaty oraz przedawnionego długu nie można odzyskać na drodze sądowej, ale można go wpisać do Krajowego Rejestru Długów. Pierwszą w tych odpowiedzi zaznaczyło w badaniu 68 proc. firm, a drugą 64 proc. ankietowanych. Jednocześnie 46 proc. przedsiębiorców zaznaczyło obie poprawne odpowiedzi.
Autorzy informują również, że faktury dotyczące sprzedaży towarów i większości usług wystawione przez właścicieli firm, a niezapłacone przez ich klientów przedawniają się po dwóch latach. Dla usług transportowych jest to jeden rok. Prawidłowe odpowiedzi w tej kwestii zaznaczyło mniej niż jedna trzeci przedsiębiorców. Większość, bo dwie trzecie badanych wskazało błędnie, że termin ten wynosi trzy lata. Z badania wynika również, że 32 proc. respondentów wie, jak poprawnie wyliczyć czas przedawnienia faktury.
„Przedawnienie faktur to konsekwencja nie tylko braku wiedzy, ale też opóźnionej reakcji na brak zapłaty za wykonaną usługę lub dostarczony towar. (…) Ważne jest więc, aby właściciele firm zarówno znali przepisy, jak i świadomie korzystali z dostępnych instrumentów finansowych, które pomagają zabezpieczyć płynność” – ocenia w raporcie Emanuel Nowak z firmy NFG.


















Zostaw komentarz