Brytyjski rynek pracy wyhamowuje. Pracodawcy ograniczają premie i rekrutację

Brytyjski rynek pracy wyhamowuje. Pracodawcy ograniczaja premie i rekrutacje

Pracodawcy w Wielkiej Brytanii w ostatnich miesiącach ograniczyli coroczne podwyżki płac i zmniejszyli skalę zatrudnienia, ponieważ spowolnienie gospodarcze zaczęło odbijać się na rynku pracy – informują media na Wyspach Brytyjskich. Dane opublikowane dzisiaj przez Krajowy Urząd Statystyczny pokazują, że w ciągu trzech miesięcy do czerwca stopa bezrobocia w UK nieznacznie wzrosła, ale oficjalnie utrzymała się na poziomie 4,7 proc. – najwyższym od czterech lat.

 

W skrócie:

  • Brytyjski rynek pracy wykazuje oznaki spowolnienia, a bezrobocie wzrosło do 4,7%, co jest najwyższym poziomem od czterech lat.

  • Spowolnienie gospodarki Wielkiej Brytanii wpłynęło na ograniczenie rekrutacji i wzrostu płac, szczególnie w kontekście wypłacanych premii.

  • Pracodawcy, w odpowiedzi na rosnące koszty, ograniczają liczbę nowych ofert pracy, co potwierdza spadek liczby wakatów o 44 tysiące.

 

Wzrost płac, uwzględniający premie, spadł w tym samym okresie z 5 proc. do 4,6 proc. Po odjęciu jednorazowych premii, wzrost płac wyniósł 5 proc., co sugeruje, że pracodawcy ograniczyli wypłaty dodatkowych zachęt.

Silnym sygnałem niechęci pracodawców do zatrudniania nowych pracowników był spadek liczby wakatów o 44 tys. To spadek o ponad 5 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i już 37. z rzędu kwartał, w którym liczba wakatów malała. Obecnie wynosi ona 718 tys. – znacznie poniżej poziomów sprzed pandemii. ONS wskazuje, że jego badania „sugerują, iż niektóre firmy nie zatrudniają nowych pracowników ani nie zastępują tych, którzy odeszli”.

W zeszłym miesiącu dane pokazały, że stopa bezrobocia w trzech miesiącach do maja wyniosła 4,7 proc., a wzrost płac obniżył się z 5,3 proc. do 5 proc. Dane te potwierdzają opinię Banku Anglii, że rynek pracy i wzrost płac słabną, ale jego zdaniem, raczej nie spowodują one dalszych obniżek stóp procentowych po obniżce o 0,25 proc. do 4 proc. w zeszłym tygodniu. Rynki finansowe oczekiwały, że bezrobocie utrzyma się na poziomie 4,7 proc., a wzrost przeciętnych zarobków (z premiami) zwolni z 5 proc. do 4,7 proc. Sektor finansowy i usług biznesowych – który tradycyjnie wypłaca najwyższe premie – odnotował najniższy roczny wzrost płac podstawowych, wynoszący 3,1 proc.

Najnowsze badania pokazują, że firmy ograniczają liczbę publikowanych ofert pracy, zmagając się z rosnącymi kosztami zatrudnienia i niepewną sytuacją gospodarczą.

Chartered Institute of Personnel and Development poinformował wczoraj, że plany zatrudnienia w brytyjskich firmach utrzymują się na rekordowo niskim poziomie, a największe trudności w znalezieniu pracy mają młodzi ludzie.

Prawie 3 na 5 (57 proc.) prywatnych pracodawców zadeklarowało, że planuje zatrudniać nowych pracowników w ciągu najbliższych trzech miesięcy – w porównaniu do 65 proc. jesienią 2024 r. – w obliczu wzrostu kosztów z powodu podwyżki składek na ubezpieczenie społeczne o 25 miliardów funtów oraz podwyżki płacy minimalnej, które weszły w życie w kwietniu.

Płace w sektorze prywatnym wzrosły w ujęciu rocznym o 4,8 proc. Po uwzględnieniu inflacji oznacza to realny wzrost o 0,7 proc., kontynuując trend realnych podwyżek wynagrodzeń. W sektorze publicznym płace wzrosły o 5,7 proc. – informuje ONS.