Główne banki z niepokojem będą obserwować apelację w sprawie prowizji od finansowania pojazdów, która rozpocznie się we wtorek (1.04) w Najwyższym Sądzie Koronnym Wielkiej Brytanii, ponieważ brytyjski organ nadzoru finansowego rozważa program wypłaty miliardów funtów odszkodowania konsumentom.
Brytyjski pożyczkodawca Close Brothers i południowoafrykański FirstRand starają się o uchylenie przełomowego orzeczenia Sądu Apelacyjnego, w którym stwierdzono, że brokerzy muszą uzyskać w pełni świadomą zgodę klientów, aby otrzymać prowizję od pożyczkodawców.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że pożyczkodawcy ponoszą odpowiedzialność wobec konsumentów, gdy prowizja jest „tajna”, i mogą ponosić odpowiedzialność, gdy ujawnienie prowizji jest niewystarczające do uzyskania świadomej zgody. Orzeczenie z października spowodowało gwałtowny spadek akcji Close Brothers z powodu perspektywy konieczności zwrotu klientom kwoty prowizji wraz z odsetkami. Wyrok zaszkodził również brytyjskiemu oddziałowi Banco Santander, Lloyds i Barclays i wprowadził zamieszanie na rynku finansowania samochodów w Wielkiej Brytanii – gdzie ponad 80 proc. nowych pojazdów jest kupowanych na kredyt.
Banki przygotowują odpisy na kary
Decyzja Sądu Najwyższego może również wpłynąć na szerszy sektor pożyczek konsumenckich w Wielkiej Brytanii, a prawnicy ostrzegają, że skutki orzeczenia Sądu Apelacyjnego mogą rozciągnąć się na inne towary i usługi zakupione na kredyt zaaranżowany przez brokera.
Close Brothers i FirstRand odłożyły odpowiednio 165 i 140 mln funtów na pokrycie potencjalnych roszczeń – kwoty te są niczym w porównaniu z 1,15 mld funtów (1,49 mld dolarów) przeznaczonymi przez Lloyds. Santander UK odłożył 290 mln funtów, a Barclays 95 mln funtów.
Analitycy sugerują, że zbliżający się program naprawczy Financial Conduct Authority może spowodować, że brokerzy będą musieli wypłacić klientom dziesiątki miliardów funtów odszkodowania – prawdopodobnie zbliżonego do prawie 40 mld funtów, jakie pożyczkodawcy zapłacili za ubezpieczenie ochrony płatności za nieuczciwą sprzedaż w latach 1990–2010.
Jeśli Sąd Najwyższy oddali apelacje pożyczkodawców, „może to wywołać falę uderzeniową wykraczającą daleko poza branżę finansowania samochodów”, powiedział Tom Webley, partner w Reed Smith, który nie jest zaangażowany w sprawę.
Globalny problem
Trzydniowa apelacja w najwyższym sądzie Wielkiej Brytanii koncentruje się na tym, czy dealerzy samochodowi mają obowiązek jako brokerzy kredytowi dostarczania informacji konsumentom, a jeśli tak, czy czyni to jakąkolwiek prowizję „tajną”, tak aby pożyczkodawcy ponosili odpowiedzialność wobec klientów. Sąd Apelacyjny stwierdził w swoim orzeczeniu, że brokerzy mają obowiązek powierniczy wobec konsumentów, co oznacza, że brokerzy powinni działać w najlepszym interesie swoich klientów i nie otrzymywać prowizji bez uzyskania ich „w pełni świadomej zgody”.
Orzeczenie Sądu Najwyższego jest spodziewane latem, chociaż jego potencjalne szersze znaczenie może spowodować, że decyzja zostanie podjęta później w tym roku. Znaczenie sprawy ilustruje fakt, że FCA otrzymała pozwolenie na wystąpienie przed sądem, chociaż nietypowy wniosek minister finansów Rachel Reeves o pozwolenie na interwencję w apelacji został odrzucony. FCA zawiesiła już rozpatrywanie programu naprawczego do czasu wydania orzeczenia przez Sąd Apelacyjny, dając klientom czas do grudnia na złożenie skarg dotyczących prowizji. Organ nadzorczy powiedział w zeszłym miesiącu, że prawdopodobnie przeprowadzi konsultacje w sprawie branżowego programu rekompensat dla klientów.


















Zostaw komentarz