Szef doradców ekonomicznych Białego Domu Kevin Hassett potwierdził w poniedziałek (30.06), że USA i Kanada wznowiły negocjacje handlowe po tym, gdy Ottawa wstrzymała plany pobierania podatku od usług cyfrowych. Ostrzegł przy tym inne państwa, a także UE, by zrezygnowały z podobnych podatków.
W skrócie:
-
USA i Kanada wznowiły negocjacje handlowe po tym, jak Ottawa wycofała się z wprowadzenia podatku od usług cyfrowych.
-
Biały Dom ostrzega inne kraje, w tym UE, przed nakładaniem podobnych podatków cyfrowych, celujących w amerykańskie firmy.
-
Wznowienie negocjacji z Kanadą to znak, że USA dążą do zniesienia podatków cyfrowych u partnerów handlowych, by uniknąć konsekwencji celnych.
„Uczestniczyłem w rozmowie prezydenta z premierem Kanady na spotkaniu G7 i jedną z rzeczy, o które prosił prezydent, było to, aby znieśli podatek DST. Oni to analizowali, teraz się na to zgodzili i na pewno oznacza to, że możemy wrócić do negocjacji” – powiedział Hassett w wywiadzie dla telewizji Fox News,odnosząc się do niedzielnej (29.06) decyzji kanadyjskiego rządu, by zawiesić pobór podatku od usług cyfrowych, który miał wejść w życie w poniedziałek. Do decyzji doszło po tym, gdy prezydent Donald Trump ogłosił w piątek zerwanie negocjacji handlowych z Kanadą ze względu na nieodwołanie podatku, zapowiadanego już od 2020 r.
Hassett sugeruje również, że konsekwencje mogą spotkać również innych partnerów handlowych USA, jeśli nie zniosą własnych podatków cyfrowych, które godzą głównie w amerykańskich gigantów technologicznych. Jak stwierdził, decyzja o zniesieniu tych danin została uzgodniona podczas ostatniego spotkania G7 w Kanadzie.
„Zobaczymy, czy je zdejmą. Jeśli ich nie zdejmą, Jamieson Greer (przedstawiciel USA ds. handlu-PAP) będzie miał coś do powiedzenia” – dodaje doradca prezydenta USA.
Podatek od usług cyfrowych stosuje kilka państw w UE i Europie, w tym m.in. należące do G7 Francja i Wielka Brytania. Plany wprowadzenia takiego podatku w Polsce ogłosiło Ministerstwo Cyfryzacji, co spotkało się z groźbami odwetu ze strony kandydata na ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a.
W następną środę, 9 lipca, mija termin, do którego ma obowiązywać decyzja o zawieszeniu wyższych ceł ogłoszonych przez Donalda Trumpa w ramach „dnia wyzwolenia” 2 kwietnia. Minister finansów USA Scott Bessent informuje, że choć przedłużenie terminu jest możliwe, jeśli państwa będą „oporne” w negocjacjach porozumień handlowych, zawieszone cła mogą wrócić na stałe. W przypadku Unii Europejskiej pierwotnie stawka miała wynosić 20 proc., jednak później prezydent Trump zagroził zwiększeniem jej do 50 proc. w razie braku porozumienia.


















Zostaw komentarz