Kilka dni po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił wprowadzenie szerokich taryf, co zaszokowało wielu amerykańskich partnerów handlowych i rynki globalne, garść krajów wyłania się jako potencjalni zwycięzcy, chociaż ryzyko globalnej recesji wywołanej taryfami ograniczy korzyści. Najnowsze cła USA mają wejść w życie 9 kwietnia.
-
Wraz z wieloletnimi sojusznikami i bliskimi partnerami handlowymi USA, w tym Unią Europejską, Japonią i Koreą Południową, którzy są wśród najbardziej dotkniętych – z taryfami wynoszącymi 20 proc. lub więcej – rywale USA, od Brazylii po Indie i od Turcję po Kenię widzą pozytywną stronę obecnych zmian.
Brazylia, jako importer netto towarów ze Stanów Zjednoczonych, jest przykładem sposobu, w jaki niektóre kraje mogłyby wykorzystać wojnę handlową, którą Trump prowadzi głównie przeciwko Chinom i innym dużym eksporterom, którzy mają nadwyżki handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. Maroko, Egipt, Turcja i Singapur, które mają deficyt handlowy ze Stanami Zjednoczonymi, mogłyby znaleźć okazję w trudnej sytuacji tych krajów, takich jak Bangladesz i Wietnam, które mają duże nadwyżki i zostały mocno dotknięte przez decyzje w sprawie ceł.
Turcja, której eksport żelaza, stali i aluminium ucierpiał z powodu wcześniejszych amerykańskich ceł, teraz może skorzystać, ponieważ inni globalni handlowcy muszą znosić jeszcze wyższe cła. Minister handlu Omer Bolat nazwał cła nałożone na Turcję „najlepszymi z najgorszych”, biorąc pod uwagę stawki nałożone na wiele innych krajów.
Wygrani globalnej awantury
Podobnie Maroko, które ma umowę o wolnym handlu z USA, może okazać się względnym beneficjentem bólu zarówno UE, jak i dawnych azjatyckich potęg. Cło jest, zdaniem urzędników, szansą dla Maroka na przyciągnięcie inwestycji zagranicznych inwestorów chętnych do eksportu do USA, biorąc pod uwagę stosunkowo niskie cło wynoszące 10 proc.
Mimo to urzędnicy zauważają, że pojawiają się zagrożenia, a mianowicie niebezpieczeństwo, że duże niedawne chińskie inwestycje, w tym 6,5 miliarda dolarów od Gotion High Tech w pierwszą gigafabrykę w Afryce, mogą przyciągnąć negatywną uwagę Trumpa.
Podobne obawy mają politycy w Singapurze, gdzie indeks Straits Times w poniedziałek spadł o 7,5 proc., co stanowi największy spadek od 2008 r., a we wtorek, jako jeden z nielicznych światowych indeksów, kontynuował spadek.
Chociaż miasto-państwo może skorzystać z pewnych przepływów inwestycyjnych, ponieważ producenci starają się zdywersyfikować, nadal będą podlegać istotnym przepisom dotyczącym produkcji i lokalnej zawartości.
Szansa dla umowy Mercosur – EU
Według wewnętrznej oceny rządowej, sektory, w których Indie mogą zyskać udział w rynku w dostawach do USA, obejmują tekstylia, odzież i obuwie. Niedługo po ogłoszeniu taryfy indyjskie ministerstwo handlu stwierdziło, że „bada możliwości, które mogą powstać w związku z tym nowym rozwojem amerykańskiej polityki handlowej”.
Indie mają również nadzieję na uzyskanie większego udziału w produkcji iPhone’a firmy Apple, niż obecnie mają Chiny, ze względu na różnicę taryf, chociaż taryfa w wysokości 26 proc. może nadal znacznie zwiększyć cenę telefonu w USA.
W Ameryce Południowej, gdzie eksport nadal koncentruje się na towarach od miedzi po zboża, są nadzieje, że zamieszanie związane z taryfami celnymi w USA może ożywić rozmowy na temat długo odkładanej umowy handlowej między czteroosobowym blokiem Mercosur a Unią Europejską.


















Zostaw komentarz