Rządowe resorty zarekomendowały na przyszły rok podwyżkę płac o 2,8 proc. dla milionów pracowników sektora publicznego – w tym nauczycieli, pracowników NHS i urzędników państwowych wyższego szczebla, informuje serwis BBC.
Na propozycję rządu związki zawodowe zareagowały stwierdzeniem, że proponowana podwyżka jest zbyt niska, a jeden z nich zagroził akcją strajkową. Brytyjskie Towarzystwo Medyczne stwierdza, że istnieje „bardzo realne ryzyko” dalszych strajków, jeśli „erozja płac” nie zostanie naprawiona, podczas gdy Helga Pile ze związku zawodowego Unison stwierdziła, że propozycja jest „pigułką dość gorzką dla pracowników”.
Przedstawione przez rząd propozycje zostaną rozpatrzone przez organy zajmujące się monitorowaniem wynagrodzeń w sektorze publicznym.
Minister sprawiedliwości Shabana Mahmood podkreśla, że posunięcie rządu to dopiero „początek tego procesu”. Dodaje również, że związki zawodowe powinny zdawać sobie sprawę z „niezwykle trudnej” sytuacji finansowej, jaką Partia Pracy odziedziczyła po konserwatystach. Przewiduje się, że inflacja – będąca miernikiem zmian cen w czasie – wyniesie w przyszłym roku średnio 2,6 proc..
Rząd w Londynie uważa, że poszczególne ministerstwa będą musiały pokryć koszty podwyżek płac w latach 2025-26 i w przyszłości z własnych budżetów. W przeciwieństwie do ubiegłych lat, nie będzie żadnych dodatkowych pieniędzy, jeśli zalecane podwyżki wynagrodzeń przekroczą budżety ministerstw. Urzędnicy będą musieli zastanowić się, czy dodatkowe koszty można będzie pokryć z innych oszczędności lub dzięki poprawie wydajności – zaznacza rząd.
Po przejęciu władzy w Wielkiej Brytanii rząd Partii Pracy zaakceptował serię ponadinflacyjnych podwyżek płac dla pracowników sektora publicznego na lata 2024-25, kładąc kres długotrwałym strajkom.
BMA stwierdziło, że rekomendowana podwyżka płac na lata 2025/26 „wskazuje na niedostateczne zrozumienie nierozwiązanych problemów wynikających z dwóch lat strajków”.
Sekretarz generalna i dyrektor Royal College of Nursing, prof. Nicola Ranger, określiła przedstawione propozycje płacowe jako „głęboko obraźliwe”. Helga Pile zauważa, że propozycje te mogą doprowadzić do odchodzenia pracowników z NHS i uderzą w ich morale przed „niewiarygodnie ciężką zimą”.
Ministerstwo Edukacji oświadczyło, że podwyżka płac o 2,8 proc. „utrzyma poziom konkurencyjności wynagrodzeń nauczycieli pomimo trudnych warunków finansowych, z jakimi boryka się rząd”. W kontrze stoi Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Oświaty, który uważa że jest to „znacznie za mało w stosunku do pilnie potrzebnych działań”.

















Zostaw komentarz