Cła najwyższe od ponad 100 lat. USA kończą erę globalnego handlu?

Cla najwyzsze od ponad 100 lat. USA koncza ere globalnego handlu

O północy weszły w życie najwyższe od wieku amerykańskie cła na produkty z Chin. Łącznie to p;onad 104 proc. Jednak to nie jedyny kraj, który został obciążony wysokim podatkiem handlowym przez amerykańską administrację. Kraje azjatyckie i Europa przygotowują się na ciężkie czasy i szukują odpowiedź dla USA. Giełdy znów świecą na czerwono.

  • Cła USA rekordowo wysokie: Stany Zjednoczone wprowadzają najwyższe od stu lat cła na import z Chin (łącznie ponad 104%) oraz na towary z ponad 60 innych krajów, w tym z Unii Europejskiej (20% cła), co sygnalizuje koniec ery globalnego handlu.

  • Odpowiedź Azji na cła: Kraje azjatyckie, takie jak Kambodża (49% cła) i Wietnam (46% cła), najbardziej odczują nowe taryfy. Korea Południowa w odpowiedzi uruchamia pakiet wsparcia dla przemysłu motoryzacyjnego i planuje negocjacje z USA oraz ekspansję na inne rynki.

  • Obawy o globalną gospodarkę: Nałożenie wysokich ceł przez USA wywołało spadki na giełdach i obawy o przyszłość światowego handlu, a reakcje poszczególnych krajów wskazują na przygotowania do potencjalnego długotrwałego kryzysu gospodarczego.

Tak zwane wzajemne cła prezydenta USA Donalda Trumpa dzisiaj w nocy weszły w życie, zadając potężny cios światowej gospodarce. Dzisiaj nikt już nie ma wątpwliwości, że skończyła się era w miarę uporządkowanego globalnego handlu, bo – choć nie tak wysokie, wciąż zaskakująco duże – cła zostały nałożone na ponad 60 partnerów handlowych Ameryki, którzy w ostatnich dekadach osiągali nadwyżkę handlową ze Stanami Zjednoczonymi. To kraje azjatyckie ponoszą największy ciężar nowych taryf celnych – Kambodża i Wietnam będą teraz płacić odpowiednio 49 proc. i 46 proc. Import z Unii Europejskiej będzie opodatkowany stawką o 20 proc. wyższą, niż dotychczasowa.

Donald Trump w dość prosty sposób wyjaśniał nałożenie rekordowych taryf celnych na Chiny. Zdaniem administracji USA 104 proc. cła zaczynają obowiązywać w związku z wprowadzeniem przez Pekin ceł odwetowych na amerykańskie produkty.

„Chiny nie dotrzymały ustalonego przez prezydenta (Donalda) Trumpa terminu do południa czasu wschodniego na usunięcie taryf odwetowych” – napisał na platformie X reporter Fox Business Edward Lawrence, powołując się na rzeczniczkę Białego Domu.

Leavitt potwierdził w ten sposób, że Trump zamierza zrealizować swoją groźbę z poniedziałku, kiedy zagroził nałożeniem dodatkowego 50-procentowego cła na import z Chin, jeśli Pekin nie wycofa się ze swoich zapowiedzianych 34-procentowych ceł odwetowych, które mają wejść w życie w czwartek (10.04).

Rekordowe cło na Chiny

Trump nałożył już w lutym 20-procentowe cło na towary z Chin, zaś w ubiegłą środę zapowiedział nałożenie dodatkowej 34-procentowej stawki w ramach taryf mających ustanowić „wzajemność” w stosunkach handlowych. Po tym, jak Pekin zapowiedział odwet tym samym, prezydent USA zapowiedział kolejne 50 proc., co łącznie daje 104-procentową stawkę dla niemal wszystkich produktów importowanych z Chin.
Dodatkowe cła na Chiny, jak i na 56 innych państw, z którymi USA mają deficyt handlowy, wejdą w życie w środę o północy czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 6 rano w Polsce). Wśród dotkniętych krajów będzie również Polska, jako część Unii Europejskiej, która otrzyma 20-procentowe cło.

Kraje azjatyckie przygotowują się na długi kryzys w handlu zagranicznym. Oto władze Korei Południowej ogłosiły w środę (9.04) pakiet nadzwyczajnego wsparcia o wartości 2 mld dolarów dla kluczowego dla gospodarki kraju przemysłu motoryzacyjnego. Rząd w Seulu ocenia, że zapowiedziane przez prezydenta USA Donalda Trumpa 25-procentowe cła na import samochodów zadadzą koreańskiej gospodarce „znaczący cios”.

Korea broni przemysłu

Koreański pakiet obejmuje m.in. wsparcie finansowe dla producentów samochodów w wysokości do 15 bln wonów (10,18 mld dolarów) w 2025 r. – wyższe niż planowana dotychczas pomoc o wartości 13 bln wonów. Dodatkowo, do czerwca obniżone zostaną z 5 proc. do 3,5 proc. podatki na zakup samochodów, a dotacje na pojazdy elektryczne wzrosną z 20-40 proc. do 30-80 proc. rabatu cenowego, z przedłużeniem okresu obowiązywania do końca roku.
Te kroki mają na celu pobudzenie popytu krajowego. Rząd zapowiedział również intensywne negocjacje z USA.

„Biorąc pod uwagę fakt, że samochody i części samochodowe są najważniejszym towarem eksportowym Korei Południowej do USA, decyzja o nałożeniu 25 proc. cła na te produkty może zadać poważny cios naszemu przemysłowi motoryzacyjnemu” – informuje ogłoszone właśnie oświadczenie rządu, w którym znajduje się informacja o pakiecie wsparcia dla przemysłu. Władze w Seulu przyznają, że na obecnym etapie trudno jest oszacować dokładną wielkość strat.

Rząd zapowiedział również aktywne wspieranie wysiłków producentów samochodów w zakresie ekspansji na rynki eksportowe w krajach tzw. Globalnego Południa – rozwijających się państwach Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji, gdzie popyt na samochody rośnie.

W 2024 r. wartość eksportu koreańskich samochodów do USA wyniosła 34,7 mld dolarów, co stanowiło 49 proc. całkowitej wartości eksportu pojazdów z Korei Płd. Z kolei wartość eksportu wszystkich produktów motoryzacyjnych z tego kraju za ocean osiągnęła poziom 42,9 mld dolarów.