Firmy z branży eventowej mają 143 mln zł długu – informuje KRD

Firmy z branzy eventowej maja 143 mln zl dlugu informuje KRD

Prawie 3,7 tys. przedsiębiorców z branży eventowej ma łącznie 143 mln długów – informuje w najnowszym raporcie Krajowy Rejestr Długów. Branża ta również czeka na pieniądze od swoich dłużników – ma do odzyskania 12,5 mln zł. To zła wiadomość przed początkiem sezonu letniego.

 

  • Firmy z branży eventowej w Polsce mają łącznie 143 mln zł długu, przy zadłużeniu blisko 3,7 tys. przedsiębiorstw, co stanowi wyzwanie przed sezonem letnim.

  • Największe zadłużenie dotyczy agencji projektujących i budujących stoiska targowe (114,4 mln zł), a wierzycielami są głównie firmy windykacyjne i leasingowe.

  • Pomimo zadłużenia, branża eventowa wykazuje optymizm i wzrost liczby organizowanych wydarzeń, choć boryka się z opóźnieniami w płatnościach i ryzykiem finansowym.

 

„Branża spotkań, konferencji, targów i wystaw (MICE) jest w rozkwicie, ale hamuje ją wielomilionowe zadłużenie” – informuje opublikowany właśnie (30.04) raport Krajowego Rejestru Długów. Tylko z tej branży w rejestrze firm zadłużonych widnieje obecnie 3752 podmiotów. To kolejna polska branża, która może mówić o kryzysie.

Jak informują autorzy raportu, największym obciążeniem finansowym objęte są agencje zajmujące się między innymi projektowaniem i budowaniem stoisk lub spedycją okołotargową. W KRD jest 3277 firm z tej branży posiadających przeterminowane zobowiązania na kwotę 114,4 mln zł. Oznacza to, że średnie zadłużenie jednego przedsiębiorstwa wynosi prawie 35 tys. zł. Z kolei łącznie 475 firm specjalizujących się w organizacji targów, wystaw i kongresów ma łączne zobowiązania wynoszące 28,5 mln zł. Średnio na dłużnika przypada ponad 60 tys. zł długu.

– Agencje eventowe i firmy targowe muszą oddać blisko 65 mln zł podmiotom z branży zarządzania wierzytelnościami. Drugim dużym wierzycielem tego sektora są firmy leasingowe, które czekają na zwrot blisko 30 mln zł. Bankom, firmom pożyczkowym i ubezpieczeniowym organizatorzy imprez są winni 19,5 mln zł, a niecałe 8 mln zł wynosi ich dług wobec operatorów komórkowych i dostawców internetu – stwierdza Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Największe zadłużenie sektora MICE występuje w woj. mazowieckim, śląskim i małopolskim – odpowiednio: 42,6 mln zł, 23,4 mln zł i 18 mln zł. Wyjaśniono, że może wynikać to z dużej koncentracji takich podmiotów w tych regionach. Najmniejsze długi branża eventowa ma w woj. podlaskim, opolskim i świętokrzyskim – odpowiednio: 479 tys. zł, 1,4 mln zł i 1,5 mln zł. Zwrócono uwagę, że w woj. małopolskim średnie zadłużenie każdej firmy MICE wynosi 63 tys. zł. W woj. śląskim jest to 56,3 tys. zł, a w lubuskim – 52,8 tys. zł.

Pomimo kłopotów finansowych, w branży MICE panuje optymizm. Powołując się na dane portalu eBilet.pl przekazano, że w zeszłym roku na PGE Narodowym odbyły się 32 wydarzenia obejmujące cały stadion, to o dwa więcej niż w 2023 r. i aż o 11 więcej niż w 2022 r.

– Niestety, wzrost liczby eventów nie zawsze przekłada się na stabilność finansową ich organizatorów. Rośnie skala projektów last minute, kontrakty bywają rozliczane z dużym opóźnieniem, a ryzyko niepowodzenia wydarzenia, na przykład z powodu pogody, logistyki czy nieprzewidzianych kosztów, wciąż spoczywa głównie na barkach organizatorów – ocenia Sandra Czerwińska z Rzetelnej Firmy.

Czerwińska informuje również, że scoring KRD dla sektora eventowego pokazuje, że obecnie 89,8 proc. przedsiębiorstw odznacza się wysoką wiarygodnością płatniczą. W 2024 r. taką rzetelność prezentowało 90,3 proc. firm. Dodała, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy na rynku pojawiło się więcej podmiotów „średnio rzetelnych”, a ubyło tych, „z którymi współpraca jest najbardziej ryzykowna”.