Inflacja cen żywności wzrosła w maju już czwarty miesiąc z rzędu, a hurtowe ceny mięsa zwiększyły ceny steków na sklepowych półkach. Ceny w sklepach ogółem pozostawały w fazie deflacji, na poziomie 0,1 proc. niższym niż rok temu i niezmienionym od kwietnia – według indeksu cen British Retail Consortium (BRC)-NIQ Shop Price Index. Deflacja w sektorze produktów nieżywnościowych pogłębiła się do 1,5 proc. z 1,4 proc. w kwietniu. Zmniejszyła się ona jednak w kategoriach takich jak odzież i meble, ponieważ sprzedawcy detaliczni zaczęli wycofywać się z intensywnych kampanii promocyjnych.
W skrócie:
-
Inflacja cen żywności w Wielkiej Brytanii wzrosła w maju czwarty miesiąc z rzędu, osiągając 2,8% rok do roku, głównie z powodu drożejącego mięsa.
-
Ceny w sklepach ogółem pozostają w deflacji, ale ceny świeżej żywności rosną, podczas gdy inflacja żywności o długim terminie przydatności spadła.
-
Sprzedawcy detaliczni ostrzegają, że rosnące koszty operacyjne, takie jak składki na ubezpieczenie społeczne i płaca minimalna, mogą wkrótce przełożyć się na wyższe ceny dla konsumentów.
Ceny artykułów elektrycznych spadły jeszcze szybciej, ponieważ sprzedawcy detaliczni usiłowali zachęcić do wydawania pieniędzy przed potencjalnym wpływem amerykańskich ceł – informuje BRC.
Jednak ceny żywności są obecnie o 2,8 proc. wyższe niż rok temu, w porównaniu do 2,6 proc. w kwietniu. Z kolei ceny świeżej żywności rosną szczególnie szybko — są o 2,4 proc. wyższe niż w maju ubiegłego roku, w porównaniu do 1,8 proc. w kwietniu.
Natomiast inflacja cen żywności o długim terminie przydatności spadła do 3,3 proc. z 3,6 proc. w kwietniu.
„Głównym motorem napędowym wzrostu inflacji była świeża żywność, a osoby spożywające czerwone mięso mogły zauważyć, że steki nieco zdrożały wraz ze wzrostem hurtowych cen wołowiny” – wyjaśnia szefowa BRC Helen Dickinson. – „Ponieważ sprzedawcy detaliczni muszą obecnie wydać dodatkowe 5 miliardów funtów kosztów związanych z kwietniowym wzrostem składek na ubezpieczenie społeczne dla pracodawców i krajowej płacy minimalnej, nie jest zaskoczeniem, że inflacja ponownie daje o sobie znać”.
„Jeszcze w tym roku handlowcy będą musieli zmierzyć się z kolejnymi kosztami w wysokości 2 miliardów funtów, związanymi z nowym podatkiem od opakowań, a na horyzoncie pojawiają się kolejne koszty zatrudnienia związane z wdrożeniem ustawy o prawach pracowniczych. Rząd musi zagwarantować, że ustawa o prawach pracowniczych spełni swoje zadanie, wspierając prawa pracowników, a jednocześnie chroniąc miejsca pracy i inwestycje na rzecz wzrostu gospodarczego” – uważa Dickinson. – „Jeśli koszty ponoszone przez firmy handlowe będą nadal rosły, gospodarstwa domowe będą musiały przygotować się na trudniejsze czasy, ponieważ ceny będą rosły coraz szybciej”.
„Podczas gdy kupujący dostrzegają oszczędności przy kasie, ponieważ detaliści zwiększają aktywność promocyjną, rosnące ceny są nadal dodatkowym wyzwaniem, jeśli chodzi o wydatki konsumenckie obok rosnących rachunków gospodarstw domowych” – to z kolei zdanie Mike Watkinsa, szefa działu sprzedaży detalicznej i analiz biznesowych w NielsenIQ. – „Jeśli zaufanie konsumentów pozostanie słabe, co wydaje się prawdopodobne, handlowcy będą musieli włożyć więcej wysiłku, aby zachęcić kupujących do wydawania pieniędzy w okresie letnim” – podsumował.


















Zostaw komentarz