Globalni inwestorzy są bliscy uzyskania jasności co do planów taryfowych administracji Trumpa w środę (02.04), ale wciąż mają niewiele szczegółów na temat tego, czego się spodziewać. Rynki finansowe pozostają na krawędzi.
Prezydent USA Donald Trump od tygodni określa 2 kwietnia jako „Dzień Wyzwolenia”, w którym nałoży szereg nowych ceł, które mogą wywrócić do góry nogami światowy system handlowy, jednak do wczoraj podawał niewiele szczegółów. Dzisiaj wiadomo, że chodzi o podniesienie stawek wszystkim bez wyjątku partnerom handlowym USA.
Inwestorzy, którzy rozpoczęli rok z wielkimi nadziejami na politykę prowzrostową administracji Trumpa, zostali wystraszeni gradem nagłówków związanych z cłami. Jednak podczas gdy inwestorzy ogólnie zgadzają się, że długo oczekiwane ogłoszenie w środę może mieć kluczowe znaczenie dla krótkoterminowych perspektyw globalnych rynków finansowych, nie są pewni, w którą stronę zmienią się ceny.
– Trudno sobie przypomnieć sytuację, w której stawka była tak wysoka, a wynik był tak nieprzewidywalny — mówią analitycy. – Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach, a nikt ich nie zna.
Świat czeka na decyzję
Biały Dom potwierdził we wtorek (1.04), że Trump nałoży nowe cła w środę (2.04), nie podając szczegółów dotyczących rozmiaru i zakresu barier handlowych, które sprawiają, że firmy, konsumenci i inwestorzy martwią się o zaostrzającą się globalną wojnę handlową. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że wzajemne cła na kraje, które nakładają cła na towary amerykańskie, zaczną obowiązywać po ich ogłoszeniu przez Trumpa, podczas gdy 25 proc. cło na import samochodów wejdzie w życie 3 kwietnia.
Brak jasności co do tego, czy będzie jedna stała stawka celna dla wszystkich importów, czy też administracja przyjmie bardziej rozdrobnione podejście, sprawił, że modelowanie ostatecznego wpływu ceł na zyski, wzrost i inflację stało się trudnym wyzwaniem.
Oprócz natychmiastowej reakcji giełdy amerykańskiej, ogłoszenie taryf może również wywołać gwałtowne ruchy na międzynarodowych akcjach, walutach, w tym dolarze i euro, oraz bezpiecznym złocie. Taryfy mają również duże implikacje dla zysków przedsiębiorstw, globalnego wzrostu, inflacji i polityki stóp procentowych Rezerwy Federalnej.
Produkcja w dół
Produkcja w USA skurczyła się w marcu po dwóch kolejnych miesiącach wzrostu, podczas gdy wskaźnik inflacji w fabrykach wzrósł do najwyższego poziomu od prawie trzech lat, ponieważ wzrósł niepokój związany z taryfami importowymi, jak wykazały dane z ankiety opublikowane we wtorek. Ostatnie letnie dane dotyczące wydatków konsumentów wywołały widmo słabego wzrostu gospodarczego i wyższej inflacji. Może to postawić Fed, który wstrzymał cykl łagodzenia polityki pieniężnej w styczniu, aby monitorować wpływ taryf, w niewygodnej sytuacji.


















Zostaw komentarz