Japoński cel inwestycji w startupy w wysokości 10 bln jenów jest obecnie praktycznie nieosiągalny

Japonski cel inwestycji w startupy w wysokosci 10 bln jenow dzisiaj praktycznie nieosiagalny

W 2022 r. Japonia postawiła sobie za cel zwiększenie inwestycji w startupy o współczynnik 10 w ciągu pięciu lat. Jednak dzisiaj Kraj Kwitnącej Wiśni jest bardzo daleko od osiągnięcia tego celu. Całkowite inwestycje w startupy w kraju od czasu ustalenia tego celu co roku spadają.

Japonia obecnie nie jest w stanie osiągnąć nawet dziesiątej części założeń rządowego celu inwestowania w startupy – celu, który powinien zostać zrealizowany do 2027 roku. Mówi on o rocznych inwestycjach w startupy na poziomie 10 bln jenów (63 mld dolarów) rocznie. Inwestorzy i zwolennicy startupów twierdzą, że Japonia wciąż znajduje się w fazie początkowej startupów i musi rozwiązać pewne problemy strukturalne, które utrudniają wzrost inwestycji.
– Zwykle na stworzenie przyzwoitego ekosystemu startupów potrzeba około dekady — uważa Hiro Nishiguchi, prezes Startup Genome Japan, firmy z siedzibą w San Francisco, która specjalizuje się w rozwijaniu ekosystemów startupów. W 2022 r. inwestycje w startupy w Japonii wyniosły 978 mld jenów. Kwota spadła do 804 mld jenów w 2023 r., a pierwsza połowa ubiegłego roku wyniosła 325 mld jenów.

Globalne rankingi miast z najlepszymi ekosystemami startupów nie drgnęły. Tokio spadło z 9. miejsca w 2021 r. na 10. w 2024 r. w rankingu Startup Genome Global Startup Ecosystem Report. Ranking bierze pod uwagę szereg czynników w głównych globalnych centrach inwestycyjnych, w tym finansowanie, powiązania, wydajność, zasięg rynkowy i talent.
Na szczycie listy znalazła się Dolina Krzemowa, a Londyn i Nowy Jork ex aequo zajęły drugie miejsce. W Stanach Zjednoczonych co roku w startupy inwestuje się około 170 mld dolarów.
Inwestycje w startupy w Japonii były historycznie niższe niż w innych dużych gospodarkach, częściowo dlatego, że japońskie startupy są ogólnie postrzegane jako zamknięte w sobie i niechętne podejmowaniu ryzyka związanego z wyjściem za granicę, ponieważ rynek krajowy jest dość duży, co sprawia, że ​​japońskie startupy konkurencyjne na świecie są nieliczne i rzadkie – uważają analitycy.

Umiędzynarodowienie japońskich startupów było w ostatnich latach priorytetem rządu, a coraz więcej japońskich przedsiębiorców chętnie wyjeżdża za granicę, ponieważ istnieje więcej programów wspierających ich w stawianiu czoła wyzwaniom ekspansji międzynarodowej. Startup Genome w tym roku uruchomił program o nazwie Global Hypergrowth Tokyo, współpracując z samorządem metropolitalnym Tokio, mający na celu pomoc krajowym startupom pragnącym rozszerzyć swoją działalność za granicę.

Innym problemem strukturalnym dla japońskich startupów, które stają się globalne i pozyskują większe kwoty kapitału, jest niski próg wejścia na giełdę w Japonii. Pomogło to utrzymać japoński ekosystem startupów, ponieważ nawet stosunkowo niewielkie oferty publiczne mogą zapewnić zwroty dla firm venture capital, zyski dla założycieli i zyski dla pracowników poprzez opcje na akcje. Jednak jednocześnie wejście na giełdę stało się celem wielu startupów, a gdy już to osiągną, ich wzrost ma tendencję do spowalniania. Jest to również postrzegane jako główny powód braku jednorożców — prywatnych firm o wycenie przekraczającej 1 mld dolarów. Wiele firm, które weszły na giełdę na małą skalę, ma trudności z przyciągnięciem większych inwestycji z powodu braku płynności na rynku, więc japoński ekosystem startupów musi osiągnąć więcej dużych IPO.