Według Związku Gorzelników w Czechach, sezon gorzelniczy w tym kraju będzie w tym roku wyjątkowo kiepski. Produkcja destylatów owocowych ma spaść do około jednej piątej poziomu z zeszłego roku, który już wówczas był kiepski. Związek Gorzelników ostrzega, że od 20 do 30 procent gorzelni nie zostanie ponownie otwartych, ponieważ nie są już dochodowe. W rezultacie wzrosty odnotowuje czarny rynek produkcji alkoholi.
W tym roku zbiory owoców były szczególnie kiepskie w Czechach. Na Morawach sezon był nieco lepszy, ale w przeciwieństwie do poprzednich lat, nadal był znacznie gorszy.
– Gleba w tym roku jest fatalna. Dotyczy to przede wszystkim Czech, na Morawach jest nieco lepiej, ale też nie jest świetnie – komentuje Jakub Gottwald, sekretarz Związku Gorzelników. – W Czechach, zwłaszcza w środkowych, jest tak, jakby sezon nie miał miejsca. W przyszłym roku większość gorzelni w ogóle się nie otworzy lub otworzy się na pół etatu dla kilku zbieraczy, którzy mieli małe zbiory. Do problemu przyczynia się nie tylko sezon owoców, ale także podatek konsumpcyjny, który podniósł cenę. Oznacza to, że niektórzy, nawet jeśli mają owoce, postanowią zrobić z nimi coś innego.
Gottwald ostrzega, że niedobór dostaw gorzelni może doprowadzić do wzrostu czarnego rynku. Wyjaśnia, że jeśli około 100 z 400 gorzelni, które obecnie obsługują lokalnych rolników, zostanie zamkniętych z powodu 30 proc. niedoboru, właściciele albo zaczną destylować na własną rękę, albo zwrócą ku czarnemu rynkowi. Taka sytuacja stworzy ścieżkę dla nielegalnej destylacji, omijając państwowe przepisy i fiskusa.
Nielegalne gorzelnie są szczególnie popularne na Morawach. Proces legalnej produkcji alkoholi nie jest aż tak skomplikowany, ale nie jest również łatwy – skarżą się gorzelnicy, dodając że nie mogą liczyć na pomoc państwa.
– Żeby prowadzić gorzelnię musisz spełnić kilka warunków. Musisz posiadać lub wynająć ogród. Owoce, które destylujesz, muszą pochodzić z twoich zbiorów. Następnie musisz udać się do lokalnej gorzelni. Dowiesz się, czy musisz dostarczyć własne drożdże, czy ktoś może to zrobić za ciebie. Gorzelnia wydestyluje dla ciebie alkohol, a następnie odliczy podatek konsumencki należny gorzelni oraz opłatę za całą usługę, jaką dla ciebie wykonała – wylicza Jakub Gottwald.
Problemy czeskiego rynku mogą być dobrą wiadomością dla polskich producentów alkoholi, którzy będą szukać rynku zbytu dla swoich produktów.


















Zostaw komentarz