Londyński transport publiczny rezygnuje z planów wprowadzenia bezzałogowych pociągów metra

Londynski transport publiczny rezygnuje z planow wprowadzenia bezzalogowych pociagow metra

Pociągi metra w Londynie w najbliższym czasie nie zostaną zautomatyzowane, jak to wcześniej planowano. Sadiq Khan, burmistrz brytyjskiej stolicy uważa, że prace nad wprowadzeniem bezzałogowych pociągów metra nie powinny być kontynuowane. To duży krok do tyłu, bo to właśnie Londyn miał przecierać europejskie szlaki autonomicznych pociągów metra. Co się stało?

Jak informują media w Albionie, decyzja zapadła po pisemnym zapytaniu Alexa Wilsona, członka Zgromadzenia Londyńskiego z ugrupowania Reform UK, podczas sesji pytań do burmistrza. Zapytał on, czy korzyści z przejścia floty metra na pociągi bezzałogowe przewyższą koszty takiej zmiany, wymieniając miasta takie jak Paryż, Tokio, Barcelona i Dubaj jako przykłady miejsc, której takie rozwiązania już zaimplementowały.

Sadiq Khan wyjaśnia, że ocena wykonalności wykazała, że ​​wprowadzenie pociągów bez maszynisty kosztowałoby miliardy funtów na każdej linii. – A ucząc się od innych sieci metra na całym świecie, a szczególnie od Paryża, najbardziej praktycznym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie nowego taboru, sygnalizacji i drzwi peronowych w tym samym czasie – jako części modernizacji sieci – mówi burmistrz.
Rzecznik związku maszynistów Aslef zauważył ponadto, że pociągi bez maszynisty „nie działają i nie mogą działać na starzejącej się brytyjskiej infrastrukturze, która pamięta inżynierów z epoki wiktoriańskiej”. – Rzeczywistość jest taka, że w tych warunkach ​​pociągi bez maszynisty to science fiction – mówi mediom.

Boris Johnson obiecał w 2012 r. – była to część jego kampanii wyborczej – że ​​metro będzie miało pociągi bez maszynisty w ciągu dekady.