Los Angeles pozwało Airbnb, oskarżając firmę wynajmującą mieszkania o umożliwienie zawyżania cen, które dotknęło co najmniej 2000 nieruchomości podczas styczniowych pożarów lasów w południowej Kalifornii, poinformował w piątek prokurator miejski Hydee Feldstein Soto.
W skrócie:
-
Miasto Los Angeles pozywa Airbnb za domniemane zawyżanie cen wynajmu nieruchomości podczas styczniowych pożarów lasów.
-
W pozwie zarzuca się, że Airbnb naruszyło kalifornijskie prawo, które zabrania podnoszenia cen o więcej niż 10% po ogłoszeniu stanu wyjątkowego.
-
Airbnb odrzuca oskarżenia, twierdząc, że firma udzieliła ofiarom pożarów znacznego wsparcia, natomiast pozew domaga się grzywien cywilnych za każde naruszenie.
Według pozwu złożonego w Sądzie Najwyższym w Los Angeles, ceny wynajmu wzrosły o ponad 10 proc. w przypadku „co najmniej dwóch tysięcy, a być może nawet ponad trzech tysięcy” nieruchomości Airbnb w mieście między 7 a 17 stycznia.
Los Angeles poinformowało, że wzrosty nastąpiły przed wyłączeniem przez Airbnb narzędzia „inteligentnego ustalania cen”, które pozwala właścicielom automatycznie dostosowywać ceny wynajmu do popytu w hrabstwach Los Angeles i Ventura.
Airbnb zostało oskarżone o naruszenie kalifornijskiego prawa, które zabrania wzrostu cen podstawowych towarów i usług o więcej niż 10% po ogłoszeniu stanu wyjątkowego. Gubernator Gavin Newsom ogłosił stan wyjątkowy w Los Angeles 7 stycznia, uruchamiając stanowe prawo anty-zawyżające ceny, które było kilkukrotnie przedłużane.
Feldstein Soto powiedziała, że chociaż Airbnb, z szacowanym 80 proc. udziałem w rynku w mieście, podjęło kroki w celu ograniczenia zawyżania cen, dowody wskazują, że może ono nadal trwać. Oskarżyła również firmę z siedzibą w San Francisco o wprowadzanie potencjalnych najemców w błąd, twierdząc, że „zweryfikowała” gospodarzy i lokalizacje nieruchomości na swojej stronie internetowej, z których niektóre nie istnieją.
W oświadczeniu Airbnb poinformowało, że firma, prezes Brian Chesky i powiązana z nią organizacja non-profit Airbnb.org przekazały prawie 30 mln dolarów na pomoc ofiarom pożarów, w tym na zapewnienie bezpłatnych mieszkań ratunkowych dla prawie 24 tys. osób.
Stwierdzono również, że gospodarze Airbnb otrzymują komunikaty o błędach, jeśli próbują podnieść ceny o ponad 10 proc. w stosunku do cen sprzed stanu wyjątkowego. W pozwie zarzuca się Airbnb naruszenie kalifornijskiego prawa o nieuczciwej konkurencji.
Domaga się wydania nakazu sądowego w celu wstrzymania nielegalnego wynajmu w czasie stanu wyjątkowego oraz nałożenia grzywien cywilnych w wysokości do 2500 dolarów za każde naruszenie.
Pożary lasów w południowej Kalifornii zabiły co najmniej 30 osób i zniszczyły lub uszkodziły ponad 16 tys. budynków.


















Zostaw komentarz