Maersk ostrzega, że ​​globalne wolumeny kontenerów mogą spaść z powodu światowego konfliktu handlowego

Maersk ostrzega ze ​​globalne wolumeny kontenerow moga spasc z powodu konfliktu handlowego

Grupa żeglugowa A.P. Moller-Maersk ostrzegła w czwartek (8.05), że globalna wojna handlowa i niepewność geopolityczna mogą spowodować spadek globalnych wolumenów kontenerów w tym roku, chociaż nie zmieniła prognoz zysków.

W skrócie:

  • Grupa żeglugowa Maersk ostrzega, że globalna wojna handlowa i niepewność geopolityczna mogą spowodować spadek globalnych wolumenów kontenerów w tym roku o 1-4%.

  • Firma spodziewa się wzrostu rynku w drugim kwartale ze względu na 90-dniową przerwę w cłach USA, ale w drugiej połowie roku widzi ryzyko spadku popytu.

  • Pomimo obaw o globalny handel, Maersk utrzymał prognozy zysków na poziomie 6-9 mld dolarów EBITDA i spodziewa się, że zakłócenia na Morzu Czerwonym potrwają przez cały rok.

 

Cła handlowe nałożone przez prezydenta USA Donalda Trumpa skłoniły firmy na całym świecie do obniżenia celów sprzedaży, a główne gospodarki do rewizji prognoz wzrostu, co wpłynęło na popyt na transport towarów drogą morską.

Maersk, postrzegany jako barometr światowego handlu, powiedział, że obecnie spodziewa się, że globalne wolumeny kontenerów w tym roku spadną o 1 proc. do 4 proc., w porównaniu z 4 proc. wzrostem szacowanym na początku roku.

 

„Perspektywy globalnego popytu na kontenery w pozostałej części roku pozostają wysoce niepewne, kształtowane przez szybko zmieniający się krajobraz polityki handlowej i rosnące ryzyko recesji w Stanach Zjednoczonych” — informuje Maersk.

 

Wiele firm spieszyło się z wysyłaniem towarów do USA na początku roku w oczekiwaniu na potencjalne cła. Jednak większość ekonomistów nazywa sztuczkę taryfową Trumpa szokiem popytowym dla światowej gospodarki, który osłabi globalną aktywność.

Przeoźnik dodaje, że spodziewa się wzrostu rynku w drugim kwartale, jeśli klienci wykorzystają 90-dniową przerwę w większości planowanych taryf w USA, aby zbudować zapasy.

 

„W drugiej połowie roku istnieje z jednej strony rosnące ryzyko, że popyt może się zmniejszyć, a z drugiej strony możliwość, że handel się odbije, jeśli cła zostaną cofnięte” — wyjaśnia firma.

 

Maersk, którego klientami są Walmart, Target i Nike, poinformował w zeszłym tygodniu, że nie anulował jeszcze ani jednego rejsu transpacyficznego w tym roku, chociaż zmniejszył rozmiary niektórych statków.

Niemiecki rywal Hapag-Lloyd w kwietniu informował, że jego klienci anulowali 30 proc. przesyłek do USA z Chin.

Maersk deklaruje, że niepewność polityczna i groźba dalszej eskalacji wojny handlowej rzucają cień na perspektywy gospodarcze USA.

„Jeśli chińscy eksporterzy przekierują utracony eksport USA na inne rynki, może to skutkować reakcją protekcjonistyczną, co grozi szerszą wojną handlową” — ostrzega w komunikacie.

 

Maersk nadal spodziewa się, że zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i umorzeniem (EBITDA) w tym roku wyniesie od 6 do 9 mld dolarów. Jego EBITDA wzrasta o 70 proc. rok do roku do 2,71 mld dolarów w pierwszych trzech miesiącach roku, w porównaniu z 2,41 mld dolarów oczekiwanymi przez analityków. Kurs akcji Maersk nie zmienił się na otwarciu notowań.

Maersk powiedział również, że spodziewa się, że zakłócenia na Morzu Czerwonym będą trwały przez cały rok, pomimo komentarzy Trumpa we wtorek, że Stany Zjednoczone zaprzestaną bombardowania powiązanych z Iranem Hutich w Jemenie.

Maersk i rywale skorzystali na dłuższym czasie żeglugi i rosnących stawkach frachtu, ponieważ statki są przekierowywane wokół Afryki, ponieważ bojownicy Huti kontynuowali ataki na statki na Morzu Czerwonym, co, jak twierdzą, jest wyrazem solidarności z Palestyńczykami w Strefie Gazy.