To nie jest wielki wzrost, choć może mówić o pewnym trendzie. Z ogłoszonych właśnie danych BIK wynika, że w I kwartale tego roku banki udzieliły mikrofirmom o 0,5 proc. więcej kredytów – ale na kwotę o 3,8 proc. wyższą – wobec tego samego okresu 2023 r. Jednak zainteresowanie kredytami spadało niemal we wszystkich branżach, pod względem wartości netto pożyczanej kwoty najmocniej w budownictwie. To również trend, jednak mówiący o spodziewanym spowolnieniu w gospodarce.
Łączna kwota kredytów udzielonych w pierwszym kwartale br. mikroprzedsiębiorcom wzrosła o 3,8 proc. względem analogicznego okresu rok wcześniej – wynika z ogłoszonego właśnie raportu Biura Informacji Kredytowej. Sama liczba kredytów wzrosła o 0,5 proc. rok do roku. Zainteresowanie kredytami wzrosło jedynie w branży usługowej, gdzie liczba udzielonych kredytów była o 3,1 proc. wyższa, a ich wartość większa o 10,6 proc.
Liczba zaciągniętych kredytów najbardziej spadła względem pierwszego kwartału 2023 r. w handlu, o 2,8 proc., natomiast pod względem wartości największy spadek odnotowano w budownictwie – o 4,1 proc.
– Przyczyną ożywienia w branży usługowej mogły być korzystne warunki gospodarcze oraz rosnące zapotrzebowanie w gospodarce na usługi. Dodał, że tylko w czerwcu br. banki udzieliły kredyty na łączną kwotę 735 mln zł mikroprzedsiębiorcom prowadzącym działalność usługową, co stanowi 36,5 proc. całkowitej wartości kredytów dla tzw. małego biznesu – uważa główny analityk grupy BIK Waldemar Rogowski. – Analizując krótkoterminowe trendy, w czerwcu tego roku w porównaniu do czerwca 2023 r., banki udzieliły mikroprzedsiębiorcom o 25,3 proc. mniej kredytów inwestycyjnych, choć w ujęciu wartościowym dynamika była dodatnia i wyniosła 49,3 proc. To samo zjawisko wystąpiło w całym pierwszym półroczu, co pozwala wnioskować, że mikroprzedsiębiorcy nadal nie są zainteresowani inwestycjami i finansowaniem ich kredytem bankowym. Natomiast ci przedsiębiorcy, którzy korzystają z kredytów bankowych, zaciągają je na coraz wyższe kwoty.
Spółki robią mniej zapasów
Spadek zainteresowania kredytami w rachunku bieżącym spowodowany jest przede wszystkim odwróceniem trendu odnośnie zapasów – uważa analityk. Dodaje, że w minionym roku część mikrofirm uzupełniała zapasy z uwagi na wysoką inflację oraz ryzyko braku dostępności surowców i produktów. W ostatnim czasie zainteresowanie robieniem zapasów jest niższe, podobnie jak finasowanie ich za pomocą kredytu bankowego.
Raport informuje, że według podziału na rodzaj pożyczki, zarówno pod względem liczbowym, jak i wartościowym wzrosły jedynie kredyty obrotowe – w ich przypadku odnotowano wzrost odpowiednio o 1,9 i 3,1 proc. O ponad 10 proc. (wolumen) i prawie 8 proc. (wartość) spadło zaś zainteresowanie kredytami w rachunku bieżącym. O 25,3 proc. niższa była też liczba udzielonych kredytów inwestycyjnych, co kontrastuje z ponad 15-procentowym wzrostem ich wartości. To może oznaczać spodziewane spowolnienie w gospodarce.


















Zostaw komentarz