Południowokoreański think tank obniża prognozę wzrostu na 2025 r. o połowę do 0,8 proc.

Poludniowokoreanski think tank obniza prognoze wzrostu na 2025 r. o polowe do 08 proc

Południowokoreański think tank finansowany przez państwo obniżył swoje prognozy wzrostu gospodarczego kraju w tym roku, odzwierciedlając skutki kampanii taryfowej prezydenta USA Donalda Trumpa na kraj zależny od handlu, podczas gdy koreański wyścig prezydencki nabiera rozpędu.

 

W skrócie:

  • Południowokoreański think tank obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na 2025 rok do 0,8%, co stanowi połowę wcześniejszej prognozy z lutego.

  • Rewizja w dół odzwierciedla negatywny wpływ kampanii taryfowej USA na silnie uzależnioną od handlu gospodarkę Korei Południowej.

  • Obniżona prognoza wzrostu podkreśla wyzwania gospodarcze w obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich i globalnej wojny handlowej.

 

Koreański Instytut Rozwoju przewiduje obecnie, że gospodarka kraju wzrośnie o 0,8 proc. w 2025 r. po wzroście o 2 proc. w zeszłym roku, jak podano w półrocznej perspektywie gospodarczej opublikowanej w środę. Prognoza jest niższa od lutowej prognozy wynoszącej 1,6 proc. i podkreśla pilne wyzwania gospodarcze, z którymi mierzy się Korea Południowa, gdy wyborcy przygotowują się do wyboru nowego lidera 3 czerwca.

Wsparcie wzrostu będzie kluczowym zadaniem następcy Yoona. Kandydat Partii Demokratycznej Lee Jae-myung, który prowadzi w sondażach, i główny rywal Kim Moon-soo z People Power Party próbują przekonać wyborców, że są właściwą osobą do radzenia sobie z globalną wojną handlową. Niedawny sondaż wykazał, że Lee prowadzi z poparciem 49,5 proc., za nim jest Kim z 38,2 proc., a Lee Jun-seok z konserwatywnej Partii Reform z 5,7 proc.

Gospodarka Korei Południowej skurczyła się w pierwszym kwartale, co pokazuje kruchy stan aktywności biznesowej jeszcze przed tym, jak eksporterzy wchłonęli pełną siłę nowych obowiązków Trumpa, i budzi obawy o potencjalne dalsze szkody w regionie. Korea Południowa, kluczowy sojusznik USA, została obciążona 25 proc. cłem na wszystkie towary, które zostało tymczasowo obniżone do 10 proc. na 90 dni od początku kwietnia. Podobnie jak inne kraje, Korea Południowa również musi zapłacić 25 proc. cła na dostawy samochodów, stali i aluminium.

Szefowie handlu będą zabiegać o możliwość rozmowy z amerykańskim odpowiednikiem Jamiesonem Greerem, gdy urzędnicy zbiorą się w Dżedżu w Korei Południowej na spotkaniu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku w tym tygodniu.

„Oczekuje się, że nasza gospodarka zwolni z powodu pogarszającego się otoczenia handlowego” — uważają analitycy. – „Pożądana jest złagodzenie polityki pieniężnej w celu zmniejszenia presji na spadek cen, która może wynikać ze spowolnienia popytu krajowego i zagranicznego”.