Łotwa ma jeden z najwyższych wskaźników gruntów rolnych na mieszkańca w Unii Europejskiej. Około 35 proc. terytorium kraju to grunty rolne, co stanowi prawie 2 mln hektarów. W ciągu ostatniej dekady rynek dojrzał, ale nie przegrzał się. Według Centralnego Urzędu Statystycznego Łotwy średnia cena gruntów rolnych wzrosła o ponad 160 proc. od 2010 r., a ostatnie średnie ceny osiągnęły 4 tys. euro za hektar.
W skrócie:
-
Łotwa staje się atrakcyjnym rynkiem inwestycyjnym w sektorze gruntów rolnych dzięki stałemu wzrostowi wartości, dotacjom UE i silnemu popytowi na dzierżawę.
-
Średnia cena łotewskich gruntów rolnych wzrosła o ponad 160% od 2010 roku, osiągając 4 tys. euro za hektar, co wskazuje na potencjał dalszego wzrostu w porównaniu do innych krajów UE.
-
Fundusze takie jak Baltic Terra koncentrują się na nabywaniu, repozycjonowaniu i dzierżawieniu gruntów, przekształcając rozdrobnioną własność w produktywne aktywa rolnicze o jakości instytucjonalnej.
W tym samym czasie liczba gospodarstw zmniejszyła się o ponad 50 proc., podczas gdy średnia wielkość gospodarstwa i dzierżawiona ziemia na operatora stale rosły. Ten trend konsolidacyjny jest oznaką przejścia rynku od rozdrobnionej własności do ustrukturyzowanej, komercyjnie opłacalnej skali – zmiany, którą Baltic Terra ma przyspieszyć. Dlaczego ten rynek przyciąga inwestycje już teraz. Atrakcyjność Łotwy w rolnictwie opiera się na pięciu podstawowych zasadach, czyli stałym wzroście wartości gruntów z zapasem na dalszy wzrost, dostępie do dotacji UE za pośrednictwem Wspólnej Polityki Rolnej, silnym popycie na dzierżawione grunty ze strony profesjonalnych operatorów, przeyjrzystym, zgodnym z przepisami UE system rejestrze gruntów, oraz rosnącym zainteresowanie gmin i właścicieli gruntów leśnych zbyciem działek niebędących podstawowymi
Połączone czynniki sprawiają, że Łotwa nie tylko jest bogata w ziemię, ale także gotowa na zwrot – zwłaszcza dla inwestorów działających za pośrednictwem struktur funduszy, które mogą skalować dostęp i zarządzać złożonością.
Fundusz Baltic Terra nie spekuluje gruntami rolnymi – buduje produktywne pozycje poprzez nabywanie, repozycjonowanie i eksploatowanie aktywów gruntowych w najbardziej obiecujących regionach Łotwy.
Zespół pozyskuje grunty poprzez partnerstwa z prywatnymi właścicielami gruntów, właścicielami gruntów leśnych (zbywanie działek niebędących gruntami leśnymi) i gminami. Te połączenia zapewniają Baltic Terra dostęp przed wprowadzeniem na rynek do strategicznie zlokalizowanych gruntów, często po cenach niższych od rynkowych i z czystszymi tytułami własności niż w przypadku nieruchomości wystawionych na aukcji. Po nabyciu fundusz koncentruje się na reklasyfikacji gruntów (w razie potrzeby), przygotowaniu działek do uprawy lub dzierżawy, dzierżawie sprawdzonym operatorom rolnym, zarządzaniu pełnym procesem zgodności z przepisami prawnymi, środowiskowymi i dotacjami. Ta strategia generuje zwroty z długoterminowego plonu i wzrostu kapitału, a nie z obrotu aktywami.
– Łotewska ziemia rolna wkracza w kolejny rozdział — i nie przyglądamy się temu z boku. Baltic Terra istnieje, aby przekształcać pomijane grunty w aktywa o jakości instytucjonalnej. Nasza strategia jest jasna: nabywamy mądrze, zarządzamy ściśle i zwiększamy długoterminową wartość – przekonuje Jānis Lezdiņš, dyrektor generalny Baltic Terra.
Chociaż ziemia rolna na Łotwie już zyskuje na wartości, jej cena pozostaje znacznie niższa niż na porównywalnych rynkach UE. W krajach takich jak Niemcy czy Dania średnie ceny gruntów rolnych mogą przekraczać 25 tys. euro za hektar – ponad sześć razy więcej niż na Łotwie. Sugeruje to znaczną przestrzeń, szczególnie gdy więcej gruntów wchodzi w formalne systemy dzierżawy i operacje zgodne z przepisami UE.


















Zostaw komentarz