W maju 2024 r. społeczność SEO została wstrząśnięta znaczącym wyciekiem wewnętrznej dokumentacji interfejsu API wyszukiwarki Google. Wyciek ten ujawnił ponad 14 tys. potencjalnych funkcji rankingowych i modułów używanych przez Google. Chociaż Google potwierdziło autentyczność dokumentów, podkreśliło, że informacje były wyrwane z kontekstu.
Wyciek, ujawniony przez specjalistów SEO Randa Fishkina i Michaela Kinga po odkryciu przez Erfana Azimiego, dostarczył cennych informacji na temat algorytmów rankingowych Google, w tym na temat ciągłego znaczenia linków zwrotnych, wskaźników zaangażowania użytkowników i świeżości treści. – To trzęsienie ziemi – mówi Zigmas Pekarskas, CEO GG Group, litewskiej firmy marketingowej specjalizującej się w optymalizacji SEO i integracji narzędzi AI w marketingu cyfrowym.
W przeszłości specjaliści SEO zazwyczaj przewidywali dwie duże aktualizacje Google rocznie, co dawało wystarczająco dużo czasu na analizę i dostosowanie. Jednak w ostatnich latach nastąpiła drastyczna zmiana w kierunku częstszych aktualizacji podstawowych, często występujących co miesiąc lub nawet co dwa tygodnie. Ten ciągły stan niepewności pozostawia webmasterom mało czasu na oddech, dokładną analizę zmian i skuteczne wdrażanie korekt.
– W ostatnich latach wyszukiwarki stały się coraz bardziej wyrafinowane w rozumieniu kontekstu i intencji stojącej za zapytaniami użytkowników. Doprowadziło to do przejścia od prostego dopasowywania słów kluczowych do dostarczania treści, które naprawdę zaspokajają intencję wyszukiwania użytkownika. Strategie SEO obecnie priorytetowo traktują tworzenie kompleksowych treści skoncentrowanych na użytkowniku, które odpowiadają konkretnym potrzebom i zainteresowaniom odbiorców docelowych. Ta ewolucja była stopniowa, przechodząc od skupienia się na pojedynczych słowach kluczowych do klastrów słów kluczowych, a teraz w kierunku tematycznych jednostek. Celem jest zademonstrowanie wiedzy specjalistycznej i jak najszybsze i zwięzłe odpowiadanie na intencje użytkowników – wyjaśnia Zigmas Pekarskas, CEO GG Group i tłumaczy, że Google rozpoznaje teraz, że każdy użytkownik ma inną wartość dla różnych stron i skrupulatnie śledzi, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcje ze stronami internetowymi. Obejmuje to analizę, jakie typy użytkowników są przyciągane do strony internetowej, ile czasu na niej spędzają, głębokość przewijania i inne wskaźniki zaangażowania. Te sygnały użytkownika stają się coraz ważniejszymi czynnikami rankingowymi, ponieważ trudno nimi manipulować i zapewniają prawdziwe spostrzeżenia na temat jakości i trafności treści.
Znaczniki o podwójnym znaczeniu
Znaczniki danych strukturalnych stają się coraz ważniejsze dla zwiększenia widoczności wyszukiwania i dostarczania bogatszych wyników wyszukiwania. Poprzez wdrożenie słownictwa schema.org strony internetowe mogą dostarczać wyszukiwarkom wyraźnych wskazówek dotyczących znaczenia ich treści, wykraczających poza same słowa. Pozwala to wyszukiwarkom lepiej kategoryzować i indeksować informacje, co prowadzi do bardziej informacyjnych wyników wyszukiwania, w tym bogatych fragmentów, paneli wiedzy i innych ulepszonych funkcji. Te ustrukturyzowane dane trafiają do Google Knowledge Graph, ogromnej bazy wiedzy, która łączy podmioty i ich relacje. Witryny, które skutecznie wykorzystują ustrukturyzowane dane, mogą poprawić swoją widoczność w wynikach wyszukiwania i zwiększyć swoją obecność w Knowledge Graph, co prowadzi do większego autorytetu marki i zaangażowania użytkowników.
Zigmas Pekarskas przekonuje, że czynniki, które mają znaczenie dla silników wyszukiwarek to wysokiej jakości linki zwrotne z autorytatywnych i istotnych witryn, udzielanie zwięzłych i bezpośrednich odpowiedzi na zapytania użytkowników, co jest niezbędne do poprawy doświadczeń użytkowników i rankingów wyszukiwania. Kluczowe znaczenie mają także szybkość witryny, indeksowanie, schematy, responsywność stron dla urządzeń mobilnych i bezpieczeństwo.
Zdaniem ekspertów, podczas gdy AI oferuje liczne korzyści dla etycznych praktyk SEO, stwarza również nowe możliwości dla taktyk black hat SEO. Możliwość szybkiego generowania ogromnych ilości treści i automatyzacji różnych zadań może być wykorzystywana do tworzenia ogromnych sieci witryn, generowania fałszywych wiadomości i recenzji oraz manipulowania rankingami wyszukiwania. AI może być nawet używana do omijania wykrywania CAPTCHA i tworzenia wyrafinowanych pułapek typu spider, aby oszukiwać roboty wyszukiwarek. Na przykład narzędzia oparte na AI mogą generować tysiące unikalnych artykułów z odmienioną treścią, tworzyć fałszywe profile w mediach społecznościowych i sygnały zaangażowania oraz automatyzować schematy budowania linków na niespotykaną dotąd skalę.
Ochrona marki: Wykorzystanie AI w SEO szybko rośnie, a wraz z nim potencjał negatywnych ataków SEO. Ataki te mogą obejmować taktyki takie jak generowanie spamerskich linków zwrotnych, tworzenie fałszywych negatywnych recenzji lub przeciążanie witryny konkurencji sztucznym ruchem.
AI a SEO
AI jest mieczem obosiecznym w dziedzinie SEO. Podczas gdy upraszcza tworzenie treści, ułatwia również generowanie treści niskiej jakości, fałszywych informacji i manipulowanie wynikami wyszukiwania. Wraz z eksplozją ilości informacji online, potencjalnie zwiększającej się 100-krotnie w nadchodzących latach, Google stanie przed krytycznym wyzwaniem określenia wiarygodności i autentyczności. Może to doprowadzić do wyższego wyniku w sygnałach zaufania i autorytetu nad sygnałami treści, technicznymi i innymi. Ta zmiana może spowodować, że znaczna część Internetu zostanie zdeindeksowana lub zdewaluowana, a ugruntowane marki i rozpoznawalne podmioty zyskają na znaczeniu w wynikach wyszukiwania.
za: Baltic Times


















Zostaw komentarz