Komisarz UE ds. rolnictwa Christopher Hansen odrzucił w środę (16.07) obawy, że projekt budżetu Unii na lata 2028–2034 ograniczy fundusze dla rolników. Organizacja Copa-Cogeca oskarżyła Komisję o porzucenie sektora i brak strategicznego myślenia. Na ulice belgijskiej (i unijnej) stolicy wyjechało ponad 500 maszyn rolniczych, w tym kilkadziesiąt z Polski.
W skrócie:
-
Rolnicy protestują w Brukseli przeciwko projektowi nowego budżetu UE, który według nich może ograniczyć fundusze na rolnictwo.
-
Zmiany w strukturze Wspólnej Polityki Rolnej budzą obawy, że rolnicy będą musieli konkurować o środki z innymi sektorami, jak edukacja czy zdrowie.
-
Komisja Europejska zapewnia, że nowe ramy finansowe utrzymają wysokie wsparcie dla rolnictwa, dając dostęp do szerszej puli środków.
Komisja Europejska przedstawiła w środę projekt nowych wieloletnich ram finansowych, który wprowadza zmianę w strukturze Wspólnej Polityki Rolnej, kluczowej pozycji odpowiadającej dotąd ok. 30 proc. budżetu UE. W nowych ramach finansowych środki dla rolników miałyby zostać włączone do jednego funduszu przygotowywanego dla każdego państwa członkowskiego; obejmowałby on także m.in. politykę spójności i społeczną.
Propozycja budzi sprzeciw organizacji rolniczych, które ostrzegają, że taka konstrukcja zmusi rolników do konkurowania o pieniądze z innymi sektorami – np. edukacją, ochroną zdrowia czy infrastrukturą.
Rolnicy protestują też przeciwko likwidacji dotychczasowej dwufilarowej struktury WPR, która opierała się na płatnościach bezpośrednich oraz środkach na rozwój obszarów wiejskich, obawiając się o dochody trafiające bezpośrednio do ich kieszeni. Kontrowersje wywołują wreszcie liczby – na rolnictwo ma zostać przeznaczone 300 mld euro, czyli blisko 30 proc. mniej niż obecnie w ramach WPR.
„Bezprecedensowe cięcia budżetowe, rozmontowanie dwóch filarów i wycofanie się Komisji z jej historycznej polityki rolnej – czy można to odczytać inaczej niż jako sygnał porzucenia, obojętności i braku strategicznego priorytetu dla rolnictwa i obszarów wiejskich? Przy widmie porozumienia z Mercosurem, jak Komisja może oczekiwać, że w nadchodzących latach rolnicy będą jej wciąż słuchać i darzyć ją zaufaniem?” – omentuje w oświadczeniu paneuropejska organizacja rolnicza Copa-Cogeca.
Christoph Hansen, unijny komisarz ds. rolnictwa przekonuje jednak, że 300 mld euro to jedynie próg minimalny. Środki „wyodrębnione”, czyli chronione i nie do przesunięcia na inne cele – i mają trafiać bezpośrednio do rolników.
Rolnicy, jak zapewnia, będą mogli sięgać także po finansowanie z innych części budżetu zawartych w krajowych planach o łącznej wartości 865 mld euro, które stanowią główny komponent nowego pakietu. To ma oznaczać, że znacząco poszerzone zostały możliwe źródła przychodów dla rolników.
– Może wygląda to nieco inaczej, jednak pieniądze trafiające do kieszeni naszych rolników pozostają. Dla rolników oznacza to jedno – ich dochód i wsparcie dla nich są zabezpieczone – wyjaśniał Hansen. – Przykłady? Modernizacja dróg wiejskich. Teraz pieniądze na nią też nie trafiają bezpośrednio do kieszeni rolnika, tylko są obecnie w drugim filarze WPR. Myślę, że także teraz duży sens ma szukanie synergii z innymi obszarami.
Rolnicy nie dają się przekonać tymi argumentami.


















Zostaw komentarz