Ceny ropy naftowej zmierzają w piątek (27.06) w kierunku najgłębszego tygodniowego spadku od marca 2023 r., ponieważ brak znaczących zakłóceń w dostawach spowodowanych konfliktem irańsko-izraelskim spowodował zniwelowanie premii za ryzyko.
W skrócie:
-
Ceny ropy naftowej odnotowują największy tygodniowy spadek od marca 2023 roku, ponieważ brak zakłóceń w dostawach zniwelował premię za ryzyko geopolityczne.
-
Rynek ropy zmierza ku nadpodaży w 2025 roku, a analitycy prognozują niższe ceny ropy WTI w przyszłym roku.
-
Pewne wzrosty cen są obserwowane dzięki danym o kurczących się zapasach ropy w USA i spekulacjom na temat obniżek stóp procentowych, które mogą stymulować popyt na ropę.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 36 centów, czyli 0,53 proc., do 68,09 dolarów za baryłkę do 06:37 GMT, podczas gdy amerykańska ropa West Texas Intermediate zyskała 33 centy, czyli 0,51 proc., do 65,57 dolarów. To spowodowało, że oba kontrakty były na kursie tygodniowego spadku o około 12 proc.
Wskaźniki powróciły do poziomów sprzed rozpoczęcia konfliktu przez Izrael poprzez wystrzelenie rakiet w irańskie cele wojskowe i nuklearne 13 czerwca.
Tydzień rozpoczął się od osiągnięcia przez ceny pięciomiesięcznego maksimum po tym, jak Stany Zjednoczone zaatakowały irańskie obiekty nuklearne w weekend, a następnie spadły do najniższego poziomu od ponad tygodnia we wtorek (24.06), kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił zawieszenie broni między Iranem a Izraelem.
Obecnie traderzy i analitycy twierdzą, że nie widzą żadnego istotnego wpływu kryzysu na przepływy ropy.
„Pomijając groźbę znacznego zakłócenia dostaw, nadal uważamy, że ropa jest zasadniczo nadpodażowa, a nasze saldo na rok 2025 wskazuje na nadwyżkę około 2,1 miliona baryłek dziennie” — informują analitycy.
Prognozują również, że ropa WTI wyniesie średnio około 67 dolarów za baryłkę w tym roku i 60 dolarów w przyszłym roku, podnosząc każdą prognozę o 2 dolarów po uwzględnieniu premii za ryzyko geopolityczne.
Niewielkie wzrosty cen nastąpiły później w tym tygodniu, ponieważ dane rządu USA pokazały zapasy ropy naftowej i paliwa tydzień wcześniej, a aktywność rafineryjna i popyt wzrosły.
„Rynek zaczyna przyswajać fakt, że zapasy ropy naftowej nagle stały się bardzo napięte” — deklarują eksperci.
Ceny wspierał również ostatni raport „Wall Street Journal” mówiący, że Trump planuje wybrać nowego szefa Rezerwy Federalnej wcześniej niż zwykle. To podsyciło nowe zakłady na obniżki stóp procentowych w USA, które zazwyczaj stymulowałyby popyt na ropę.


















Zostaw komentarz