Rosyjska firma energetyczna Rosatom buduje pierwszą elektrownię jądrową w Turcji. Jednak budowa została opóźniona z powodu niedostarczenia części wyprodukowanych w Niemczech. Rosatom zapowiada pozwanie niemieckiego producenta za niedostarczenie sprzętu przeznaczonego do budowy elektrowni jądrowej Akkuyu w południowej Turcji.
Elektrownia ta byłaby pierwszą tego typu w Turcji. Jest to również największy projekt energetyczny w historii Turcji. 4 stycznia szef Rosatomu Aleksiej Lichaczew wysunął poważne oskarżenia przeciwko niemieckiemu dostawcy i powołał się na niemieckiego giganta przemysłowego Siemensa, chociaż w rzeczywistości mówił o firmie Siemens Energy.
– Zauważyliśmy doniesienia medialne na ten temat, ale póki co pozew przeciwko nam nie pojawił się nigdzie — mówi mediom Tim Proll-Gerwe, rzecznik prasowy Siemens Energy.
Siemens Energy był wcześniej działem technologii energetycznych firmy Siemens, ale w 2020 roku stał się niezależną spółką i został notowany na giełdzie. Siemens jest obecnie właścicielem 17 proc. Siemens Energy.
Proll-Gerwe potwierdza, że Siemens Energy miał dostarczyć izolowany gazem sprzęt do systemu dystrybucji energii elektrowni jądrowej, niezbędny do podłączenia go do tureckiej sieci energetycznej.
Umowa na to została podpisana z rosyjską firmą Elektroavtomatika w 2020 roku, dwa lata przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę. Według jej strony internetowej firma z siedzibą w Petersburgu jest stałym dostawcą Rosatomu.
Siemens Energy czekał długo na zezwolenia eksportowe od Federalnego Urzędu ds. Gospodarki i Kontroli Eksportu, czyli BAFA, wyjaśnia Proll-Gerwe, dodając, że firma przestrzega wszystkich lokalnych przepisów. W międzyczasie uzyskano niezbędne zezwolenia na eksport komponentów, powiedział Proll-Gerwe, dodając, że Siemens Energy może wypełnić swoje zobowiązania umowne w Akkuyu, „jeśli klient nadal będzie tego chciał”. Jednakże najwyraźniej znaleziono już produkty zastępcze dla opóźnionych komponentów Siemens Energy, a Rosatom może domagać się odszkodowania za straty.
Rosyjska firma chciałaby zrzucić winę za opóźnienia w budowie w Turcji przynajmniej częściowo na Siemens Energy i niemiecką biurokrację. Umowa na budowę elektrowni jądrowych w Turcji została podpisana po raz pierwszy w 2010 roku. Kamień węgielny pod pierwszą sekcję elektrowni położono w 2018 roku, a pierwszy reaktor ma zostać uruchomiony najwcześniej w tym roku. Cały projekt ma zostać ukończony do 2028 roku.
Jeśli BAFA wydała teraz licencję eksportową, oznacza to, że dostawa sprzętu przez Siemens Energy do tureckiej elektrowni jądrowej nie narusza ani niemieckich przepisów eksportowych, ani sankcji UE wobec Rosji. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby Rosatom zastąpił chińskie dostawy opóźnionym niemieckim sprzętem. Pozwe przeciwko niemieckiej firmie jest więc niemal pewny.


















Zostaw komentarz