Biuro Informacji Kredytowej informuje dzisiaj (6.05), że w kwietniu wzrosła ilość zapytań o kredyty mieszkaniowe o o 16,7 proc. rok do roku. O taki kredyt zapytało łącznie 35,64 tys. osób. Skąd taki wzrost zainteresowania? Inny raport – tym razem wspólny dokument serwisów Rankomat.pl i RynekPierwotny.pl – wyjaśnia, że w marcu wzrosła zdolność kredytowa wszystkich grup klientów i niemal we wszystkich bankach, co jest efektem spadku oprocentowania stałego.
-
W kwietniu odnotowano wzrost o 16,7% rok do roku zapytań o kredyty mieszkaniowe, co sugeruje ożywienie na rynku.
-
Zdolność kredytowa Polaków wzrosła w marcu niemal we wszystkich bankach dzięki spadkowi oprocentowania stałego kredytów.
-
Eksperci przewidują dalszy wzrost dostępności kredytów mieszkaniowych w kolejnych miesiącach, m.in. w związku z oczekiwanymi obniżkami stóp procentowych.
O 16,7 proc., w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrosła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w kwietniu 2025 r. – informuje we wtorek (6.05) Biuro Informacji Kredytowej. W kwietniu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 35,64 tys. osób – to o 10,2 proc. więcej niż rok temu.
Zgodnie z danymi BIK, w kwietniu 2025 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 35,64 tys. osób w porównaniu do 32,34 tys. rok wcześniej, co oznacza wzrost o 10,2 proc. Z kolei w kwietniu 2025 r. w porównaniu do marca 2025 r. liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy spadła o 3,5 proc. Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła natomiast w kwietniu 2025 r. 458,1 tys. zł i była wyższa o 5,9 proc. niż w marcu 2024 r. W porównaniu do marca br. była niższa o 0,4 proc.
Popyt na kredyt mieszkaniowy „wydaje się budzić” w oczekiwaniu na spadek stóp procentowych oraz spadki cen nieruchomości „widoczne zwłaszcza na rynku wtórnym, które zachęcają do zakupu nieruchomości”.
– Prawdziwym gamechangerem dla popytu będzie spadek stóp procentowych. Drugim czynnikiem wpływającym na wysokość wartości Indeksu jest średnia kwota wnioskowanego kredytu. W kolejnych miesiącach 2025 r. należy spodziewać się wzrostu popytu na kredyty mieszkaniowe – informują autorzy raportu.
Banki obniżają oprocentowanie – wzrasta dostępność kredytów
Tymczasem eksperci serwisów Rankomat.pl i RynekPierwotny.pl zauważają, że w marcu wzrosła zdolność kredytowa wszystkich grup klientów i niemal we wszystkich bankach.
– To przede wszystkim efekt spadku oprocentowania stałego. Banki zaczęły oferować lepsze warunki, bo zmieniły się prognozy dotyczące poziomu stóp procentowych. Obecnie dominuje pogląd, że obniżki zostaną wprowadzone szybciej, niż wcześniej zakładano. Być może już w drugim kwartale – mówi cytowany w mediach Jarosław Sadowski z Rankomat.pl. – Obniżki mogą być większe niż pierwotnie oczekiwano i w tym roku wynieść w sumie nawet 1,25 pkt. proc. Istnieje więc duża szansa, że w kolejnych miesiącach dostępność kredytów jeszcze bardziej wzrośnie.
W raporcie wzięto pod uwagę sytuację gospodarstw domowych z przeciętnymi zarobkami. Przyjęte zostało założenie, że w przypadku singielki i singla to 6 tys. zł netto. W przypadku bezdzietnej pary 30-latków brane były pod uwagę zarobki na poziomie 8 tys. zł, a małżeństwa z dzieckiem – 10 tys. zł netto. Przykładowi kredytobiorcy mieli umowę o pracę na czas nieokreślony oraz wkład własny na pokrycie 20 proc. kosztów zakupu mieszkania, a zdolności kredytowej nie obniżały inne zobowiązania kredytowe.
Dokonano analizy ofert 10 największych banków. Przykładowa singielka i singiel mogli w marcu liczyć na średnio ok. 385,5 tys. zł kredytu na zakup mieszkania. To kwota o blisko 8,6 tys. zł większa niż miesiąc wcześniej i o 12,3 tys. zł większa niż w końcówce ubiegłego roku. Z kolei przeciętna zdolność kredytowa bezdzietnej pary wzrosła w marcu do ok. 499,7 tys. zł – tj. o 23,2 tys. zł w porównaniu z lutym, zaś pary z dzieckiem – do ok. 588,3 tys. zł – o 19,9 tys. zł.
Różna ocena zdolności
Poszczególne banki różnie oceniają zdolność kredytową. W przypadku singla z dochodem 6 tys. zł netto, różnica między najbardziej i najmniej hojnym bankiem w zestawieniu wynosiła w marcu 125,5 tys. zł, a w przypadku rodziny z dzieckiem sięgała aż 180,6 tys. zł. Należy jednak wziąć pod uwagę, że banki oferujące największe kwoty nie zawsze są jednocześnie najtańsze.
Dzięki wkładowi własnemu, dostępny kredyt na zakup mieszkania jest większy. W marcu rodzina 2+1 mogła liczyć na kwotę blisko 735,4 tys. zł, a bezdzietna para – niemal 624,6 tys. zł. Z kolei przeciętnie zarabiająca singielka i singiel na zakup nowego mieszkania za kredyt wraz z wkładem własnym mogli przeznaczyć ok. 481,9 tys. zł.
Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że oferta mieszkań deweloperskich urosła w największych miastach do rekordowych rozmiarów. Przestała też rosnąć średnia cena metra kwadratowego.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że w tych rejonach, w których inwestycji deweloperskich jest najwięcej, kupujący mogą liczyć na opusty cenowe. Deweloperzy zaczęli też wprowadzać na rynek więcej mieszkań w segmencie popularnym, z bardziej przystępnymi cenami.


















Zostaw komentarz