Stabilizacja inflacji w pobliżu celu tworzy przestrzeń do dalszych obniżek stóp – informuje PIE

Stabilizacja inflacji w poblizu celu tworzy przestrzen do dalszych obnizek stop informuje PIE

Coraz więcej wskazuje na trwałe wejście inflacji w dopuszczalne odchylenia celu inflacyjnego NBP. W średnim i długim okresie stabilizacja inflacji w pobliżu celu tworzy przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych – ocenia wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak w komentarzu do danych GUS.

 

W skrócie:

  • Trwała stabilizacja inflacji w pobliżu celu NBP otwiera drogę do dalszych obniżek stóp procentowych, co może ożywić gospodarkę.

  • Niższe koszty kredytu, wynikające z potencjalnych obniżek, są impulsem dla inwestycji firm i wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych.

  • Wzrost płac realnych, dzięki spadającej inflacji i utrzymującej się dynamice wynagrodzeń, wspiera siłę nabywczą Polaków oraz odbudowę konsumpcji.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2025 r. wzrosły rok do roku o 3,1 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,3 proc. – podał w szybkim szacunku w czwartek (31.07) Główny Urząd Statystyczny.

„W średnim i długim okresie stabilizacja inflacji w pobliżu celu tworzy przestrzeń do dalszych decyzji łagodzących po stronie Rady Polityki Pieniężnej. Potencjalne obniżki stóp procentowych będą prowadzić do zmniejszenia kosztów kredytu – zarówno dla firm, jak i konsumentów. W kontekście przedsiębiorstw, niższe koszty finansowania mogą stać się impulsem dla inwestycji oraz ożywienia wśród firm – ocenia wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak.

Potwierdzeniem tej tendencji mogą być już widoczne symptomy ożywienia w kredycie korporacyjnym – jak pokazują dane NBP stan kredytów złotowych dla firm wzrósł w ujęciu rocznym o 10,2 proc.

Odczyt inflacji konsumenckiej w lipcu jest najniższy od marca 2021 r., czyli jeszcze sprzed pełnego odmrożenia gospodarki po pandemii. Przypomniał, że co prawda w 2024 r. inflacja na krótko znalazła się w granicach celu Narodowego Banku Polskiego, który wynosi 2,5 proc., ale był to efekt w dużej mierze przejściowy, oparty na czynnikach statystycznych oraz deflacji cen towarów powiązanej z dekoniunkturą w globalnym przemyśle. Obecnie natomiast coraz więcej wskazuje na to, że mamy do czynienia z trwałym wejściem inflacji w dopuszczalne odchylenia celu inflacyjnego NBP.

„To może być przejście do nowego reżimu inflacyjnego, który przyniesie istotne konsekwencje dla gospodarki. Utrzymująca się wysoka dynamika wynagrodzeń, będąca na poziomie 8–9 proc. w ujęciu rocznym – w połączeniu ze spadającą inflacją, skutkuje wzrostem płac realnych. Z punktu widzenia gospodarstw domowych oznacza to poprawę siły nabywczej, co zarówno wspiera odbudowę konsumpcji prywatnej, jak również zwiększa skłonność do oszczędzania” – mówi ekspert Instytutu.

Kubisiak zwraca również uwagę, że 29 proc. firm postrzega wysokie koszty finansowe jako istotną barierę prowadzenia działalności. Wskazał, że obniżenie jej może zwiększyć skłonność sektora prywatnego do podjęcia nowych inwestycji, o czym mówi Miesięczny Indeks Koniunktury PIE.