To prawie nie do pomyślenia, ale Tesla, pierwsza firma, która przychodzi na myśl, gdy ludzie myślą o pojazdach elektrycznych, może mieć już za sobą swoje najlepsze dni na rynku w Chinach, największym i najbardziej zaawansowanym rynku pojazdów elektrycznych na świecie.
Należący do Elona Muska producent samochodów notuje regres w Chinach od pięciu kolejnych miesięcy w ujęciu rok do roku, zgodnie z danymi z krajowego Stowarzyszenia Samochodów Osobowych.
Dostawy Tesli spadły o 49 proc. w lutym w porównaniu z rokiem poprzednim do zaledwie 30,68 tys. pojazdów, co jest najniższą miesięczną liczbą od lipca 2022 r., kiedy to dostarczono zaledwie niewiele ponad 28 tys. pojazdów elektrycznych — i to w środku pandemii COVID-19.
Fabryka Tesli na obrzeżach Szanghaju przeszła modernizację niektórych linii produkcyjnych w celu zwiększenia wydajności i ponownego wprowadzenia na rynek popularnego modelu Y, więc należy się spodziewać, że produkcja znowu spadnie i że jej ponowne zwiększenie zajmie trochę czasu. Jednak nawet przedtem trend zmierzał w złym kierunku.
To dlatego spółka Muska zoraz bardziej łakomym okiem spoglada na sąsiednie azjatyckie rynki. Ostatnio Elon Musk mówił o możliwym otwarciu fabryki – i sieci sprzedaży – w Indiach.
Więcej na temat:
Tesla rozpoczyna rekrutację w Indiach po spotkaniu Modiego i Muska


















Zostaw komentarz