Trump chce więcej transakcji takich jak Intel, co niepokoi społeczność biznesową

Trump chce wiecej transakcji takich jak Intel co niepokoi spolecznosc biznesowa

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek (25.08), że chce więcej inwestować w zdrowe amerykańskie firmy. Biały Dom ogłosił w piątek zakup prawie 10 proc. udziałów w firmie produkującej chipy Intel, która przekształca dotacje rządowe w akcje. Trump podwoił w poniedziałek pomysł podobnych transakcji w innych sektorach, mówiąc reporterom w Białym Domu: „Mam nadzieję, że będzie więcej takich przypadków”.

 

W skrócie:

  • Prezydent Trump dąży do rozszerzenia rządowych inwestycji w kluczowe amerykańskie firmy, wzorując się na transakcji z firmą Intel.

  • Polityka gospodarcza administracji Trumpa, polegająca na nabywaniu akcji firm, budzi niepokój w świecie biznesu, ponieważ odbiega od historycznych norm.

  • Krytycy obawiają się, że zwiększone zaangażowanie rządu w przedsiębiorstwa może osłabić wolny rynek, prowadząc do nieprzewidywalnych konsekwencji.

 

Podejście administracji podważa obowiązujący od dziesięcioleci pogląd na gospodarkę USA, w którym rząd przejmował udziały korporacyjne tylko w rzadkich sytuacjach kryzysowych, takich jak globalny kryzys finansowy w 2008 roku i późniejsza pomoc finansowa dla amerykańskich firm samochodowych. Intel boryka się z problemami, ale wciąż dysponuje rezerwą gotówkową w wysokości 9 miliardów dolarów i wartością rynkową na poziomie 105 mld dolarów.

Krytycy uważają, że posunięcie Intela – wraz z naciskami Białego Domu na Rezerwę Federalną USA, aby obniżyła stopy procentowe, wykorzystaniem uprawnień nadzwyczajnych do nakładania ceł na towary importowane oraz zaangażowaniem w różne fuzje – zagraża elastyczności amerykańskiego świata biznesu.

„Przechodzimy od gospodarki czysto kapitalistycznej do gospodarki znacznie bardziej zaangażowanej w państwo… To ogromna zmiana dla Ameryki i w porównaniu z tym, gdzie byliśmy wcześniej. Nigdy nie widziałem takiej ery” – mówi Bill George, były dyrektor generalny Medtronic i stypendysta programu Executive Education w Harvard Business School.

Trump zapowiedział w poniedziałek w mediach społecznościowych, że pomoże firmom, które zawierają podobne „lukratywne” umowy ze stanami USA, ale nie podał szczegółów.
Jednak ryzyko związane z zaangażowaniem rządu było widoczne w złożonym przez Intel w poniedziałek wniosku regulacyjnym, w którym opisano, jak inwestycja rządu mogłaby potencjalnie zaszkodzić sprzedaży międzynarodowej, utrudnić uzyskanie dodatkowych grantów rządowych lub narazić firmę na dodatkowe regulacje lub ograniczenia w innych krajach. Niektórzy Republikanie skrytykowali ten ruch, a senator z Kentucky, Rand Paul, nazwał udziały w Intelu fatalnym pomysłem.

Zaangażowanie w innych sektorach

Intel nie jest jedyną firmą, w którą Trump zaangażował się osobiście. Biały Dom interweniował w czerwcu, aby sfinalizować zakup U.S. Steel przez japoński Nippon Steel, przejmując to, co Trump nazwał „złotą akcją”, dającą Waszyngtonowi wpływ na jej działalność.

Biały Dom nabył udziały w firmie produkującej metale ziem rzadkich MP Materials i pośredniczył w umowie z producentami chipów Nvidia i AMD, na mocy której Intel będzie pobierał 15 proc. przychodów ze sprzedaży do Chin chipów, które wcześniej były zakazane. W poniedziałek doradca ekonomiczny Białego Domu Kevin Hassett powiedział, że rząd może nabyć dodatkowe udziały w innych firmach.

Przedstawiciele grup branżowych twierdzą, że ich zdolność do znalezienia audiencji u administracji wynika z kontaktów prezesów największych firm z Białym Domem. Mimo to, czasami byli zaskoczeni, szczególnie w kwestiach handlowych, gdzie Trump nałożył wysokie cła na importerów towarów zagranicznych. Źródło z grupy lobbystycznej branży detalicznej stwierdziło, że członkowie są w dużej mierze sfrustrowani polityką handlową Trumpa.

Spotkania prezesów przyniosły chwile spektakularne, jak na przykład na początku tego miesiąca, kiedy prezes Apple, Tim Cook, podarował Trumpowi spersonalizowaną pamiątkową tabliczkę z 24-karatowym złotem wydobytym w Utah.