Prezydent USA Donald Trump znacząco podniósł taryfy na import stali i aluminium w poniedziałek do stałych 25 proc. „bez wyjątków ani wyłączeń”, aby pomóc walczącym branżom, co jednak zwiększa ryzyko wojny handlowej na wielu frontach.
Trump podpisał proklamacje podnoszące amerykańską stawkę celną na aluminium do 25 proc. z jego poprzedniej stawki 10 proc. i eliminujące wyjątki krajowe i umowy kwotowe, a także setki tysięcy wyłączeń taryfowych dla poszczególnych produktów dla obu metali. Środki te wejdą w życie na początku marca – prawo zacznie obowiązywać od 4 marca, zaś cła będą pobierane od 12 marca. Stawka celna wzrośnie z powrotem do 25 proc. na miliony ton stali i aluminium importowanych z Kanady, Brazylii, Meksyku, Korei Południowej i innych krajów, które wjeżdżały do USA bez cła na mocy wyłączeń.
Co dokładnie oclą USA?
Posunięcie to uprości taryfy na metale, „aby każdy mógł dokładnie zrozumieć, co to oznacza”, powiedział Trump reporterom.
– To 25 proc. bez wyjątków i wyłączeń. Dotyczy to wszystkich krajów, niezależnie od tego, skąd pochodzi, wszystkich krajów – mówi Trujest mp, dodając, że „bardzo rozważy” wniosek Australii o zwolnienie z taryf na stal.
Decyzja Trumpa były przedłużeniem podobnej (także podjętej przez Donalda Trumpa) z 2018 r. z sekcji 232 w celu ochrony krajowych producentów stali i aluminium ze względów bezpieczeństwa narodowego. Trump nałoży również nowy północnoamerykański standard wymagający, aby importowana stal była „topiona i wylewana”, a aluminium „topione i odlewane” w regionie, aby ograniczyć import do USA minimalnie przetworzonych metali chińskich i rosyjskich. Rozporządzenie rozszerza również taryfy na produkty przetwórcze, w których wykorzystuje się stal wyprodukowaną za granicą, w tym stal konstrukcyjną, wytłaczane profile aluminiowe i stalowe pasma do betonu sprężonego.
Podpisując rozporządzenie w Białym Domu, Trump powiedział, że ogłosi wzajemne cła na wszystkie kraje, które nałożą cła na towary amerykańskie w ciągu najbliższych dwóch dni, i powiedział, że rozważa również cła na samochody, układy scalone półprzewodnikowe i produkty farmaceutyczne. Zapytany o groźby odwetu ze strony innych krajów w związku z jego nowymi cłami, Trump powiedział, że właściwie nie ma nic przeciwko temu.
Cła nie po raz pierwszy
– Cła na stal i aluminium 2.0 położą kres zagranicznemu dumpingowi, zwiększą krajową produkcję i zabezpieczą nasze przemysły stalowe i aluminiowe jako trzon i filary amerykańskiego bezpieczeństwa gospodarczego i narodowego — uważa Peter Navarro, doradca ds. handlu Trumpa. – Najnowsze środki pomogą amerykańskim producentom stali i aluminium oraz wzmocnią bezpieczeństwo gospodarcze i narodowe Ameryki. Nie chodzi tylko o handel. Chodzi o zapewnienie, że Ameryka nigdy nie będzie musiała polegać na obcych krajach w przypadku kluczowych gałęzi przemysłu, takich jak stal i aluminium.
Trump po raz pierwszy nałożył cła na stal i aluminium w 2018 r. na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym z czasów zimnej wojny. Później przyznał zwolnienia kilku krajom, w tym Kanadzie, Meksykowi i Australii, oraz zawarł umowy o bezcłowych kwotach dla Brazylii, Korei Południowej i Argentyny na podstawie wolumenów sprzed wprowadzenia cła. Następca Trumpa, były prezydent Joe Biden, później wynegocjował podobne bezcłowe kwoty dla Wielkiej Brytanii, Japonii i UE.
Przed ogłoszeniami akcje amerykańskich producentów stali i aluminium wzrosły, podczas gdy akcje europejskich i azjatyckich producentów stali spadły. Największymi źródłami importu stali do USA są Kanada, Brazylia i Meksyk, a następnie Korea Południowa i Wietnam, zgodnie z danymi rządowymi i branżowymi. Kanada, której rozległe zasoby hydroenergetyczne wspomagają produkcję metali, odpowiadała za 79 proc. głównego importu aluminium do USA w pierwszych 11 miesiącach 2024 r.
Partnerzy handlowi USA ostrzegali, że nowe bariery zaszkodzą amerykańskim producentom samochodów, stoczniom i innym branżom.


















Zostaw komentarz