USA wprowadzają jedną stawkę celną dla 150 małych krajów

USA wprowadzaja jedna stawke celna dla 150 malych krajow

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w środę (16.07), że około „150 małych krajów, z którymi USA robią niewielkie interesy”, otrzyma wkrótce pisma z informacją o nowej stawce celnej, która ma być jednakowa dla wszystkich państw z tej grupy. Cła wzrosną – to pewnie. Choć niekoniecznie tak bardzo, jak dla dotychczasowych największych partnerów handlowych USA.

 

W skrócie:

  • Prezydent USA Donald Trump ogłosił wprowadzenie jednej, jednakowej stawki celnej dla około 150 małych krajów.

  • Według prezydenta, nowe cła mają przynieść Stanom Zjednoczonym wysokie dochody z handlu.

  • Analitycy i ekonomiści ostrzegają, że polityka celna USA prowadzi do wzrostu cen i inflacji dla konsumentów.

 

Trump podczas spotkania w Gabinecie Owalnym z premierem Bahrajnu, księciem Salmanem ibn Hamadem Al-Chalifą, przekazał, że dochody z tytułu ceł w USA wyniosły w tym roku ponad 100 mld dolarów. Mało?

– Taryfy jeszcze tak naprawdę nie zaczęły działać, poza tymi na samochody i stal – wyjaśnia Trump, dodając, że 1 sierpnia, gdy mają wejść w życie nowe cła na import, do kraju zaczną płynąć „duże pieniądze”. Prezydent USA zapowiada również, że wkrótce ogłosi „całkiem niezłe umowy”, w tym nie wykluczył układu handlowego z Indiami.

Jednak według analityków, polityka Trumpa dotycząca ceł i imigracji zaczyna odbijać się na gospodarce. Zwracają oni uwagę na wzrost cen niektórych importowanych towarów i spowolnienie wzrostu zatrudnienia. W ocenie ekonomistów ryzyko recesji jest dziś niższe niż przed trzema miesiącami, lecz taryfy zaczynają już negatywnie wpływać na amerykańskich konsumentów.

Według danych rządowych w czerwcu inflacja wyniosła 2,7 proc. w ujęciu rocznym. W maju było to 2,4 proc., co może świadczyć o tym, że firmy zaczęły przerzucać koszty taryf na konsumentów. Zdrożały m.in. importowane meble i ubrania. Eksperci prognozują, że wzrost cen będzie obserwowany w kolejnych miesiącach i są zgodni, że taryfy przyczyniają się do wzrostu cen, jednak różnią się w ocenach tego, jak poważne będą skutki ceł ogłoszonych przez Trumpa.

Donald Trump ocenia, że jest to „bardzo niska inflacja” i ponownie wezwał prezesa Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella do obniżenia stóp procentowych. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że z danych wynika, iż Trump „stabilizuje inflację”, a ci, którzy uważają, że cła przyczyniają się do wzrostu cen, są w błędzie.

Więcej o najnowszych decyzjach USA dotyczących ceł:

Donald Trump zapowiada 30 proc. cła na towary z UE i Meksyku od 1 sierpnia