Zwarcie instalacji elektrycznej w Kastro było powodem wstrzymania wydobycia ropy przez Norwegię na Morzu Pólnocnym. Bez prądu zostały wszystkie norweskie platformy wiertnicze w regionie. To już drugi raz w tym tygodniu.
Bez prądu pozostają platformy znajdujące się na Johan Sverdrup, największym polu naftowym w Europie Zachodniej. Equinor, właściciel stacji w Karsto, zastrzega jednak, że skutki braku prądu mogą być dużo poważniejsze, bo mogą wpłynąć także na wydobycie na innych polach roponośnych.
Rzecznik prasowy Equinor, Gisle Ledel Johannessen informuje media, że spólka pracuje nad rozwiązaniem problemu. Rozwiązaniem, które może pojawić się w najbliższym czasie.
Do podobnego incydentu w tym samym miejscu doszło w ostatni czwartek (6.02). Przyczyną była także awaria instalacji elektrycznej, w wyniku której platformy wiertnicze pozbawione były zasilania przez kilkanaście godzin.
Zaniepokojeni sytuacją są nie tylko norweskie władze, ale również związki zawodowe i krajowi eksperci ds. energetyki.
Equinor zapewnia, że w wyniku awarii instalacji elektrycznej w Karsto oraz utraty prądu na platformach wiertniczych nikt nie ucierpiał, a wszyscy pracownicy są bezpieczni. Wydobycie ropy zostanie wznowione niezwłocznie po przywróceniu zasilania – mówi komunikat producenta ropy.


















Zostaw komentarz