Wszystkie rodziny w Wielkiej Brytanii będą w gorszej sytuacji do 2030 r.

Wszystkie rodziny w Wielkiej Brytanii beda w gorszej sytuacji do 2030 r

Standardy życia wszystkich rodzin w Wielkiej Brytanii mają spaść do 2030 r., przy czym osoby o najniższych dochodach odczują to dwa razy mocniej niż te zarabiające średnie lub wysokie pensje – wynika z najnowszych danych brytyjskich analityków i urzędu statystycznego. Ponura analiza ekonomiczna, opracowana przez prestiżową Fundację Josepha Rowntree, zostanie przedstawiona szefowej resortur finansów Rachel Reeves, która w środę (26.03) złoży swoje wiosenne oświadczenie. Ma w nim ogłosić m.in. nowe cięcia wydatków publicznych zamiast zwiększania pożyczek lub podnoszenia podatków.

W grudniu premier Keir Starmer ogłosił serię „kamieni milowych”, które, jak zapewnił, zostaną osiągnięte przed kolejnymi wyborami powszechnymi zaplanowanymi na 2029 r. Pierwszym z tych osiągnięć miało być „włożenie większej ilości pieniędzy do kieszeni ludzi pracujących”. Tymczasem obecne perspektywy nie są zbyt optymistyczne – i nie chodzi tylko o cięcia świadczeń, w tym dla osób niepełnosprawnych.

Analiza JRF opiera się na realistycznym założeniu, że Biuro Odpowiedzialności Budżetowej dostosuje swoje prognozy zgodnie z Bankiem Anglii i innymi głównymi prognostykami – i zmniejszy o połowę oczekiwaną stopę wzrostu w tym roku z 2 proc. do około 1 proc.

Szczegółowa analiza przewiduje, że przeciętna rodzina będzie o 1,4 tys. funtów uboższa do 2030 r., co oznacza 3 proc. spadek dochodu rozporządzalnego. Z kolei rodziny o najniższych dochodach będą o 900 funtów stratne rocznie, co oznacza 6 proc. spadek kwoty, którą muszą wydać.

Porównując rok 2030 z rokiem 2025, stwierdzono, że przeciętny posiadacz kredytu hipotecznego za 5 lat zapłaci około 1400 funtów więcej odsetek od kredytu hipotecznego rocznie, a przeciętny najemca około 300 funtów więcej czynszu rocznie, podczas gdy średnie zarobki spadną o 700 funtów rocznie.
– Dalsze cięcia nie są sposobem na odwrócenie trendu spadku standardów życia. Zamiast tego rząd powinien rozważyć podniesienie podatków dla najbogatszych – uważa Alfie Stirling, dyrektor ds. analiz i polityki w JRF.

Ministerstwo Finansów twierdzi, że realne płace rosną na najwyższym poziomie od sześciu miesięcy, ale „ten rząd odziedziczył najgorszy wzrost standardów życia od czasu, gdy zaczęto prowadzić rejestry Urzędu Statystyk Narodowych”.