Wzrost chińskiego eksportu spowolnił w sierpniu do najniższego poziomu od sześciu miesięcy, ponieważ krótkotrwałe ożywienie wynikające z zawieszenia broni celnej ze Stanami Zjednoczonymi osłabło, ale popyt w innych krajach przyniósł pewną ulgę urzędnikom, którzy starają się wesprzeć gospodarkę zmagającą się z niską konsumpcją krajową i ryzykiem zewnętrznym. Władze liczą na to, że producenci zdywersyfikują swoją działalność na inne rynki w następstwie nieprzewidywalnej polityki handlowej prezydenta USA Donalda Trumpa, co umożliwi im osiągnięcie rocznego celu Pekinu na poziomie „około 5 proc.” bez pośpiechu w oferowaniu dodatkowego krótkoterminowego wsparcia fiskalnego.
W skrócie:
-
Wzrost chińskiego eksportu w sierpniu spowolnił do 4,4%, osiągając najniższy poziom od sześciu miesięcy, co jest efektem osłabienia popytu ze strony USA.
-
Spadek eksportu do Stanów Zjednoczonych o 33,12% jest równoważony przez dywersyfikację na rynki Azji Południowo-Wschodniej, gdzie eksport wzrósł o 22,5%.
-
Pomimo spowolnienia, Chiny odnotowały nadwyżkę handlową i liczą, że polityka handlowa prezydenta Trumpa skłoni eksporterów do poszukiwania nowych rynków.
Przesyłki z Chin wzrosły w sierpniu o 4,4 proc. rok do roku, jak pokazały opublikowane w poniedziałek (08.09) dane celne, co oznacza wzrost niższy od prognozowanych 5 proc. i najwolniejszy wzrost od sześciu miesięcy. Wzrost ten jest porównywalny z lipcowym wzrostem o 7,2 proc., który okazał się lepszy od oczekiwań. Import wzrósł o 1,3 proc., po wzroście o 4,1 proc. miesiąc wcześniej. Ekonomiści prognozowali wzrost o 3,0 proc.
Spowolnienie wzrostu eksportu ogółem było spowodowane wysoką bazą porównawczą, ale dane z sierpnia ubiegłego roku zostały również zniekształcone przez producentów, którzy pospieszyli się z obejściem ceł nałożonych przez wielu partnerów handlowych. Dane celne pokazują, że chiński eksport do Stanów Zjednoczonych spadł w sierpniu o 33,12 proc. rok do roku, podczas gdy dostawy do krajów Azji Południowo-Wschodniej wzrosły w tym samym okresie o 22,5 proc.
Chińscy producenci starają się zwiększyć eksport na rynki Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, aby zrównoważyć wpływ ceł Trumpa, ale żaden inny kraj nie zbliża się nawet do amerykańskiej potęgi konsumpcyjnej, która kiedyś pochłaniała chińskie towary o wartości ponad 400 mld dolarów rocznie.
Analitycy twierdzą, że decydenci niechętnie wdrażają bolesne, ale bardzo potrzebne reformy gospodarcze, które miałyby na celu trwałe ożywienie konsumpcji krajowej pod presją zewnętrzną.
Przedłużający się kryzys w sektorze nieruchomości, będącym kluczowym źródłem majątku gospodarstw domowych, ogranicza wydatki konsumpcyjne. Uszczuplone dochody ze sprzedaży gruntów ograniczają również możliwości władz lokalnych w zakresie wspierania działań Pekinu zmierzających do ożywienia popytu poprzez dotacje, takie jak programy tworzenia miejsc pracy.
Pekin wydaje się również sprawować ściślejszą kontrolę nad swoim sztandarowym programem „kasa za złomy” i nie spieszył się z uzupełnieniem funduszy po tym, jak kilka samorządów lokalnych niedawno wyczerpało środki przeznaczone na ten program. Wywiera to jednak dużą presję na chińskich eksporterów.
Sierpniowa nadwyżka handlowa Chin wyniosła 102,3 mld dolarów, w porównaniu z 98,24 mld dolarów w lipcu, ale nadal znacznie poniżej czerwcowych 114,8 mld dolarów.
Napięcia handlowe
11 sierpnia Pekin i Waszyngton uzgodniły przedłużenie zawieszenia broni celnej o kolejne 90 dni, utrzymując w mocy amerykańskie cła w wysokości 30 proc. na chiński import i 10 proc. chińskie cła na towary amerykańskie, ale wydają się mieć trudności z wytyczeniem drogi poza obecną przerwę. Ekonomiści ostrzegają, że gdy cła Trumpa przekroczą 35 proc., staną się one zaporowo wysokie dla chińskich eksporterów.
Chiński import soi wzrósł w sierpniu do najwyższego w historii poziomu, ponieważ kupujący wykupili duże ilości z Ameryki Południowej i nadal wstrzymywali się z rezerwacjami amerykańskiej soi – narażając amerykańskich eksporterów na ryzyko utraty miliardów dolarów ze sprzedaży w związku z przedłużającymi się rozmowami handlowymi. Import rudy żelaza w sierpniu utrzymał się na wysokim poziomie, ponieważ huty przygotowywały się na szczytowy okres popytu na stal we wrześniu, na który decydenci liczą, że dzięki lepszej pogodzie nastąpi wzrost aktywności budowlanej.
Jednak w obliczu braku perspektyw na zakończenie kryzysu na rynku nieruchomości i powolnego wdrażania reform strukturalnych, urzędnicy prawdopodobnie skupią się na jednej preferowanej opcji – negocjowaniu rozwiązania wojny handlowej z administracją Trumpa, jednocześnie rozszerzając chińską obecność handlową na innych rynkach.


















Zostaw komentarz