W najnowszej ocenie wydanej po poniedziałkowej (24.03) publikacji danych Głównego Urzędu Statystycznego, Polski Instytut Ekonomiczny informuje, że poprawa tempa wzrostu sprzedaży detalicznej nastąpi przynajmniej za dwa miesiące. Marzec w polskiej gospodarce będzie obciążony słabym tempem wzrostu – informuje PIE. Najwcześniej mocny wzrost sprzedaży będzie notowany dopiero w kwietniu.
Główny Urząd Statystyczny poinformował w poniedziałek (24.03), że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym 2025 r. spadła o 0,5 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 6,0 proc. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w ubiegłym miesiącu wzrosła o 0,6 proc. rok do roku.
Analitycy PIE podkreślają, że spowolnienie częściowo związane jest z niekorzystną różnicą dni handlowych. „Rok 2024 był przestępny, co generuje większą bazę. Niemniej nawet uwzględniając ten aspekt, sam wynik jest dalej rozczarowujący, choć pojawiają się też optymistyczne aspekty” – mówi informacja PIE. Analitycy zauważają, ze komentarz GUS wskazuje, iż szybko rozwijały się sprzedaż samochodów oraz sprzętu RTV i AGD.
To może być dobra prognoza na nadchodzące miesiące, ale faktyczna poprawa to kwestia nie wcześniej, niż najbliższych 60 dni.
„Spodziewamy się, że marzec przyniesie słabe tempo wzrostu. Wyniki będą umiarkowane z uwagi na inny układ aktywności związany ze świętami Wielkanocnymi m.in. spadną wydatki na zakupy spożywcze” – informują analitycy Instytutu, dodając, że perspektywy dla konsumpcji dalej pozostają optymistyczne. Tempo wzrostu wynagrodzeń powinno przekraczać inflację o około 4 pkt. proc. przez cały 2025 r., a z uwagi na słabszą potrzebę odbudowy oszczędności niż rok temu, tempo wzrostu konsumpcji będzie zbliżone do 3,5 proc.


















Zostaw komentarz