Opublikowany właśnie (wtorek 23.07) Monitor Rynku Pracy Instytutu Badawczego Randstad zaskakuje nie tylko pracodawców, ale również analityków. Po raz pierwszy w badaniach dotyczących rotacji pracowników kwestia wysokości wynagrodzenia przestała być najważniejsza. Pracownikom bardziej zależy na szansie na rozwój oraz zadowoleniu z pracodawców. To fundamentalna zmiana na polskim rynku pracy. Zjawisko rotacji pracowniczej ma obecnie tendencję spadkową.
„Na polskim rynku pracy nastąpiła wyraźna zmiana w zakresie powodów rotacji: po raz pierwszy kwestia wynagrodzenia spadła na trzecie miejsce (38 proc. wskazań), wyprzedzona przez takie czynniki jak chęć rozwoju zawodowego i niezadowolenie z obecnego pracodawcy (po 40 proc.)” – informują w omówieniu raportu Monitor Rynku Pracy Instytutu Badawczego Randstad analitycy firmy.
Jak informują opublikowane właśnie badania, znaczenie rozwoju zawodowego zauważalnie jednak zmalało w odniesieniu do poprzedniego kwartału – spadek wyniósł 8 p. proc., natomiast niezadowolenie z firmy i w związku z tym szukanie nowego pracodawcy było wskazywane częściej niż w poprzednim badaniu – wzrost liczby wskazań o 4 p. proc. Trzecie na liście przyczyn rotacji wynagrodzenie uzyskało 38 proc. wskazań, co oznacza spadek o 8 p. proc. wobec pierwszego kwartału. Na czwartym miejscu znalazła się korzystniejsza forma zatrudnienia w nowej firmie (34 proc., co oznacza wzrost o 4 p. proc.).
Z raportu wynika, że wskaźnik rotacji pracowników w przedsiębiorstwach jest obecnie najniższy od dwóch lat. W ciągu ostatnich 6 miesięcy miejsce pracy zmieniło 18 proc. ankietowanych (w ubiegłym kwartale było to 19 proc.) Spadł również odsetek osób, które zmieniły stanowisko w obrębie aktualnego miejsca pracy: z 21 do 20 proc. Najczęściej miejsce pracy zmieniali kierowcy (24 proc.) oraz inżynierowie (22 proc.), a w obrębie tych samych firm, stanowiska zmieniali kierownicy średniego szczebla (43 proc.).
Poziom satysfakcji z pracy wciąż jest wysoki, podobnie do poprzedniego kwartału sięgając 73 proc., to jednak utrzymuje się na niższym poziomie niż we wcześniejszych edycjach badania. Najbardziej zadowoleni ze swojej pracy są obecnie przedstawiciele branży telekomunikacji i IT (85 proc.) oraz finansów i ubezpieczeń (83 proc.), a najmniej pozytywnych wskazań było wśród sprzedawców i kasjerów, oraz pracowników fizycznych niewykwalifikowanych i wykwalifikowanych – odpowiednio 58 proc., 68 proc., 69 proc.
Raport mówi również, że średni czas poszukiwania nowego zatrudnienia wydłużył się w porównaniu do poprzedniego kwartału: z 2,8 do 3,1 miesiąca i tym samym wrócił do poziomu z końca 2023 r. Jednocześnie przybyło osób, które w ogóle nie szukają pracy (44 proc.) – wzrost o 2 p. proc. 46 proc. choć nie szuka aktywnie, to jednak rozgląda się za ofertami. Co dziesiąty Polak szuka pracy intensywnie i najczęściej są to sprzedawcy i kasjerzy oraz pracownicy fizyczni niewykwalifikowani (po 14 proc. odpowiedzi).
Poczucie bezpieczeństwa zawodowego utrzymuje się na stabilnym poziomie: tylko 10 proc. ankietowanych w znaczącym stopniu obawia się utraty pracy. Umiarkowane obawy wyraziło 17 proc. badanych – tu nastąpił spadek o 2 p. proc. w porównaniu do poprzedniego kwartału.
„Monitor rynku pracy” został przygotowany przez Instytut Badawczy Randstad i Instytut Badań Pollster i jest kwartalnym sondażem realizowanym w Polsce od 2010 roku. Ostatnie, 56. badanie zostało zrealizowane w okresie 10–24 maja 2024 r.
Analitycy przekonują, że sytuacja na rynku pracy nie zmieni się znacząco, dopóki pracodawcy nie odczują ożywienia gospodarczego i nie wrócą do rozszerzania swojej aktywności, za czym iść będzie tworzenie większej liczby nowych miejsc pracy.


















Zostaw komentarz