Ceny ropy naftowej spadły w środę (22.01), kontynuując spadki z poprzedniej sesji, ponieważ rynki rozważały deklarację prezydenta USA Donalda Trumpa o krajowym stanie wyjątkowym w zakresie energii w pierwszym dniu urzędowania i przyglądały się jego polityce taryfowej. Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 36 centów, czyli 0,5 proc., do 78,93 dolarów za baryłkę rano. Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate spadły o 46 centów, czyli 0,6 proc., do 75,37 dolarów.
Kontrakty zakończyły się niżej we wtorek (21.01) po tym, jak Trump przedstawił szeroko zakrojony plan maksymalizacji produkcji ropy naftowej i gazu, w tym ogłoszenie krajowego stanu wyjątkowego w zakresie energii w celu przyspieszenia wydawania pozwoleń, wycofanie ochrony środowiska i wycofanie Stanów Zjednoczonych z porozumienia klimatycznego z Paryża.
– Uczestnicy rynku próbują przetrawić mieszane sygnały, jakie Trump 2.0 przynosi dla trajektorii cen ropy naftowej — mówią analitycy rynku. – Krótkoterminowo skupimy się na tym, czy jego cel uzupełnienia rezerw strategicznych USA się zmaterializuje.
Analitycy z Morgan Stanley napisali w notatce, że najnowsza polityka energetyczna Trumpa raczej nie pobudzi krótkoterminowych inwestycji ani nie zmieni wzrostu produkcji w USA, dodając, że może ona jednak złagodzić potencjalną erozję popytu na produkty rafinowane. Kwestionowali również, czy obietnica Trumpa uzupełnienia rezerw strategicznych spowoduje jakiekolwiek zmiany w popycie na ropę, ponieważ administracja Bidena już kupowała ropę na zapasy awaryjne. Inwestorzy byli jednak ostrożni, ponieważ Trump zapowiedział, że myśli o nałożeniu 25 proc. taryf na import z Kanady i Meksyku od 1 lutego, a nie od pierwszego dnia urzędowania, jak wcześniej obiecywał.
– Uwaga rynku ropy naftowej powoli odwraca się od sankcji USA wobec Rosji w stronę potencjalnej polityki handlowej prezydenta Trumpa — informują analitycy ING, dodając, że kompleks energetyczny znalazł się pod presją rosnącego zagrożenia taryfami. Prezydent USA zapowiedział, że jego administracja „prawdopodobnie” zaprzestanie kupowania ropy naftowej z Wenezueli, jednego z głównych dostawców ropy naftowej do kraju.
Szacuje się, że produkcja ropy naftowej w Dakocie Północnej spadła o 130 tys. do 160 tys. baryłek dziennie z powodu ekstremalnie zimnej pogody i związanych z nią problemów operacyjnych, poinformował we wtorek stanowy urząd ds. rurociągów. Wpływ burzy na operacje związane z ropą i gazem w Teksasie pozostał ograniczony, z minimalnymi przerwami w przepływie gazu, kilkoma przerwami w dostawie prądu i dużymi zapasami benzyny na stacjach, ponieważ wiele dróg i autostrad pozostało zamkniętych.


















Zostaw komentarz