Trump grozi 200 proc. cłem na europejskie wino i napoje spirytusowe

Trump grozi 200 proc. clem na europejskie wino i napoje spirytusowe

Prezydent USA Donald Trump zagroził w czwartek (13.03) nałożeniem 200 proc. cła na europejskie wino, szampana i napoje spirytusowe, jeśli Unia Europejska będzie kontynuować plany opodatkowania amerykańskiego importu whisky. 50-procentowe cło UE na whisky, które miało wejść w życie 1 kwietnia, zostało ogłoszone w odpowiedzi na plany administracji USA dotyczące opodatkowania europejskiego importu stali i aluminium.

„Jeśli to cło nie zostanie natychmiast zniesione, USA wkrótce nałożą 200 proc. cło na WSZYSTKIE WINA, SZAMPANY I PRODUKTY ALKOHOLOWE POCHODZĄCE Z FRANCJI I INNYCH KRAJÓW REPREZENTOWANYCH PRZEZ UE” — napisał prezydent USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social. W środę (12.03) Donald Trump powiedział reporterom w Białym Domu, że „oczywiście” odpowie na unijne cła odwetowe.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapewniła, że ​​reakcja UE była „silna, ale proporcjonalna”.
„Ponieważ USA stosują cła o wartości 28 miliardów dolarów (26 miliardów euro), odpowiadamy środkami zaradczymi o wartości 26 miliardów euro” — napisała von der Leyen w oświadczeniu.
Szefowa KE dodaje, że ​​władze UE „pozostają otwarte na negocjacje” i „mocno wierzą, że w świecie pełnym niepewności geopolitycznych i gospodarczych obciążanie naszych gospodarek cłami nie leży w naszym wspólnym interesie”.

Na krótko przed ogłoszeniem przez Trumpa w czwartek ogromnych 200 proc. taryf, rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill wezwał Waszyngton do „natychmiastowego odwołania” ceł na europejską stal i aluminium i wezwał do negocjacji. Taryfy „przynoszą tylko straty, a my chcemy skupić się na wynikach korzystnych dla obu stron” — powiedział Gill.

Od powrotu do Białego Domu 20 stycznia prezydent USA nałożył taryfy na szereg produktów zarówno sojuszników Ameryki, jak i jej rywali, w tym Chin. Pekin obiecał zastosować „wszelkie niezbędne środki”, aby odpowiedzieć na środki Trumpa.

Nałożył już taryfy w wysokości 10 proc. i 15 proc. na produkty rolne USA. Trump wykorzystał groźbę wysokich taryf, aby wywrzeć presję na rządy, aby zaakceptowały różne żądania polityczne, w tym ograniczenie przemytu fentanylu i nielegalnej imigracji, a także aby zająć się tym, co Waszyngton postrzega jako globalną nierównowagę handlową. Taktyka administracji Trumpa wystraszyła rynki na całym świecie, pośród obaw, że USA muszą się spodziewać i być gotowe na recesję.

Ekonomiści ostrzegają, że cła ostatecznie zaszkodzą amerykańskim konsumentom, kwestionując, czy zachęcą producentów do powrotu swoich linii produkcyjnych do USA.