BMW prognozuje w piątek (14.03) marże zysku dla swojego biznesu motoryzacyjnego w tym roku poniżej oczekiwań, uwzględniając wpływ amerykańskich ceł nałożonych w ostatnich tygodniach i przewidując jeszcze bardziej intensywną wojnę handlową. Producent samochodów klasy premium spodziewa się, że jego marża zysku dla samochodów wyniesie 5-7 proc. w 2025 r., poniżej konsensusu szacunków LSEG wynoszącego 7,3 proc., obniżonego o jeden punkt procentowy przez wpływ ceł nałożonych już 12 marca.
Stany Zjednoczone zwiększyły cła na import stali i aluminium ze Stanów Zjednoczonych i nałożyły 25 proc. cło na niektóre pojazdy z Meksyku, w tym BMW. Zagroziło również wyższymi taryfami na import z Europy od 2 kwietnia.
Około 56 proc. pojazdów produkowanych przez BMW w Niemczech jest eksportowanych poza Unię Europejską, a jego amerykańska fabryka w Południowej Karolinie eksportuje samochody o wartości ponad 10 mld dolarów, co czyni firmę największym amerykańskim eksporterem samochodów pod względem wartości.
– Korzystamy ze zintegrowanej gospodarki światowej. Dlatego nadal opowiadamy się za otwartymi rynkami i wolnym handlem — uważa Oliver Zipse, CEO.
Czysty zysk BMW spadł o ponad jedną trzecią w 2024 r. do 7,68 mld euro (8,32 mld dolarów), zgodnie z oczekiwaniami rynku, po słabej sprzedaży w Chinach i Niemczech, a także opóźnieniach dostaw z powodu problemów z hamulcami i obniżoną wydajnością. Jego akcje spadły o 4 proc. na początku handlu, co stanowi największy spadek w niemieckim indeksie DAX.
Grupa zaproponowała zwiększony wskaźnik wypłaty o 36,7 proc., jeden z najwyższych w swojej historii, składający się z dywidendy w wysokości 4,32 euro na akcję uprzywilejowaną na rok 2024, co nadal jest wartością niższą od 6,02 euro wypłaconych w poprzednim roku. BMW obniżyło prognozę marży na rok 2024 z 8-10 proc. do 6-7 proc. we wrześniu z powodu spadku sprzedaży w Chinach i problemów z hamulcem dostarczonym przez Continental, co dotyczy 1,5 miliona samochodów.


















Zostaw komentarz