W weekend sklepy czeka szturm. Polacy ruszą na świąteczne zakupy

W weekend sklepy czeka szturm. Polacy rusza na swiateczne zakupy

Według przeprowadzonego właśnie badania, tradycyjnie najwięcej Polaków wybiera się na świąteczne zakupy spożywcze tydzień przed Wielkanocą – 29,1 proc. Ten wynik jest prawie identyczny, jak rok temu. Jednocześnie rok do roku spadł o 4,7 punktów proc. odsetek osób ruszających do sklepów na dwa tygodnie przed świętami.

  • Większość Polaków planuje zrobić świąteczne zakupy spożywcze na tydzień przed Wielkanocą, a popularność zakupów online i łączonych (online i offline) wzrasta.

  • Spada odsetek osób robiących zakupy wyłącznie w sklepach stacjonarnych, a hipermarkety zyskują na popularności, choć dyskonty pozostają najczęściej wybierane.

  • Konsumenci stają się bardziej elastyczni i łączą różne kanały zakupowe, co stanowi wyzwanie dla sieci handlowych do rozwijania strategii omnichannelowych.

 

Konsumenci coraz elastyczniej podchodzą do kupowania żywności na wielkanocny stół. Wzrost odsetka Polaków łączących zakupy online i offline z 4,2 proc. do 10,5 proc. w ujęciu rocznym to mocny sygnał dla rynku. Nadal najwięcej rodaków odwiedza tylko fizyczne sklepy, ale jest ich 85,3 proc., a nie 93,3 proc., jak rok temu. I choć wciąż wybierane są głównie dyskonty – 93,3 proc., to klienci coraz chętniej łączą różne formaty. Wzrosty widoczne są niemal we wszystkich kanałach, a największy dot. hipermarketów – o 19,2 punktów procentolwych.

Jak wynika z badania Grupy BLIX i Proxi.cloud, Polacy przeważnie zamierzają zrobić świąteczne zakupy spożywcze tydzień przed Wielkanocą – 29,1 proc. (w ub. roku – 29,7 proc.). Pod koniec marca i na początku kwietnia ruszyło już do sklepów 23,7 proc. rodaków (poprzednio – 20,2 proc.). Z kolei na kilka dni przed świętami zostawiło sobie to zadanie – 21,2 proc. konsumentów (rok wcześniej – 21,8 proc.). Dwa tygodnie przed nimi sięgnęło po koszyki zakupowe 18 proc. shopperów (22,7 proc.). Natomiast 4,3 proc. respondentów nie wie, kiedy się do tego zabierze (3,4 proc.). Dla 2,3 proc. badanych ta kwestia nie ma znaczenia (1,7 proc.). Tylko 1,3 proc. ankietowanych nie zamierza robić żadnych zakupów na święta (0,5 proc.).

To moment największych promocji

– Tydzień przed świętami to moment, w którym sieci handlowe oferują najwięcej promocji, działania marketingowe są najbardziej zintensyfikowane, a klienci mają już konkretną listę potrzeb. Wówczas aktywność użytkowników aplikacji zakupowych wyraźnie rośnie. Przeglądają gazetki, porównują ceny i korzystają z przygotowanych list zakupów. I choć taki termin wiąże się z ryzykiem kolejek, konsumenci liczą na pełen asortyment i atrakcyjne ceny – mówi Marcin Lenkiewicz, jeden ze współautorów raportu z Grupy BLIX.

Z kolei Mateusz Chołuj z firmy technologicznej Proxi.cloud, zauważa, że wielu reklamodawców zaczyna intensywnie komunikować swoją ofertę świąteczną dopiero ok. dwa tygodnie przed świętami. To z pewnością wpływa na decyzje konsumentów i może przesuwać ich aktywność zakupową bliżej terminu świąt.
– Warto przypomnieć, że tydzień przed Wielkanocą jest niedziela handlowa. Może ona dodatkowo wpływać na czas robienia zakupów, zwłaszcza przez osoby na co dzień zbyt zajęte innymi czynnościami – podkreśla Mateusz Nowak, drugi ze współautorów raportu z Proxi.cloud.

Rośnie popularność e-commerce’u

Przybyło osób, które pod koniec marca i na początku kwietnia ruszyły do sklepów. Spadł z koklei udział Polaków robiących zakupy dwa tygodnie przed świętami.
– Zmiany rok do roku są niewielkie, co jasno pokazuje, że Polacy mają ustalone i powtarzalne zwyczaje zakupowe przed świętami. Można je tłumaczyć chęcią rozłożenia wydatków w czasie. Część konsumentów, szczególnie w obliczu wysokich cen, zaczyna kupować wcześniej, ale raczej stopniowo niż hurtowo, tj. dwa tygodnie przed Wielkanocą. Widzimy, że zmienia się nie tyle sam moment zakupów, co sposób ich organizowania. Staje się bardziej rozważny, planowany i dopasowany do domowego budżetu – dodaje Marcin Lenkiewicz.

Z badania wynika również, że 85,3 proc. konsumentów robi świąteczne zakupy w fizycznych sklepach (poprzednio – 93,3 proc.). Z kolei 10,5 proc. Polaków nabywa część produktów stacjonarnie, a resztę – online (rok temu – 4,2 proc.). Dla 1,7 proc. rodaków ta kwestia nie ma znaczenia (w ub.r. – 1,2 proc.) i 1,7 proc. jest niezdecydowanych (1 proc.). Wyłącznie online zaopatruje się 0,7 proc. shopperów (0,3 proc.).

– Spadek udziału zakupów stacjonarnych, przy jednoczesnym wzroście znaczenia kanału online, świadczy o lekkiej zmianie w przyzwyczajeniach zakupowych części ankietowanych. Warto zwrócić uwagę na to, że większość respondentów, która zrezygnowała z tradycyjnych zakupów, wybiera pewną formę hybrydy między nimi i e-zakupami. Wynikać to może z obecności części promocji wyłącznie w jednym z dwóch trybów – komentuje Mateusz Nowak.
Zdaniem Mateusza Dąbrowskiego z Grupy BLIX, wzrost odsetka konsumentów wybierających model hybrydowy z 4,2 proc. do 10,5 proc. jest najciekawszym wskaźnikiem w badaniu.

– Ponad dwukrotne zwiększenie udziału tych osób należy uznać za znaczące, szczególnie w kontekście rynku, który do tej pory był bardzo konserwatywny, jeśli chodzi o codzienne zakupy spożywcze. Wzrost ten nie tylko świadczy o coraz większym zaufaniu konsumentów do e-commerce, ale też o ich rosnącej elastyczności i chęci wygodnego łączenia kanałów zakupowych. Jest to wyraźnym sygnałem dla sieci handlowych, by rozwijały spójne strategie omnichannelowe – przekonuje ekspert.

Polacy wolą większe sklepy

Ponadto z badania wiadomo, w jakiego typu placówkach stacjonarnych Polacy głównie planują zrobić świąteczne zakupy spożywcze. Wciąż zdecydowanie na pierwszym miejscu widnieją dyskonty – 93,3 proc. (poprzednio – 93,6 proc.).

– Dyskonty mają bardzo wyraźną przewagę nad innymi formatami sklepów. Popularność tego kanału wynika przede wszystkim z atrakcyjnej oferty cenowej, szerokiego asortymentu oraz dużej dostępności. Dla konsumentów to szybki, wygodny i stosunkowo ekonomiczny sposób na skompletowanie świątecznego koszyka – wyjaśnia Chołuj.

Dalej w rankingu są hipermarkety – 34 proc. (poprzednio – 14,8 proc.), supermarkety – 29,8 proc. (22,4 proc.), targowiska i bazary – 19,7 proc. (14,5 proc.), sklepy osiedlowe – 7,6 proc. (5,8 proc.), sieci convenience – 2,1 proc. (1,2 proc.), a także sklepy cash&carry – 1,7 proc. (0,9 proc.). Dla 1,4 proc. badanych format sklepu nie ma znaczenia (poprzednio – 1,3 proc.), a 0,4 proc. jest pod tym względem niezdecydowanych (w ub.r. – 1,7 proc.).

– Szczególnie wyraźny jest skok udziału hipermarketów – aż o 19,2 punktów procenotwych. Może on wynikać z kilku czynników. Po pierwsze, Polacy poszukują kompleksowych zakupów w jednym miejscu, co hipermarkety zapewniają dzięki szerokiemu asortymentowi. Po drugie, wybór konsumentów wspiera polityka promocyjna dużych sieci, które coraz częściej próbują zachęcać klientów cenami prawie dyskontowymi. Niektórzy retailerzy próbują też nagradzać kupujących na inne sposoby, np. oferując możliwość zatankowania samochodu w atrakcyjnej cenie – analizuje Mateusz Dąbrowski.

Szukamy elastyczności

Eksperci z Grupy BLIX zauważają wzrosty w niemal wszystkich formatach – od supermarketów i bazarów, po sklepy osiedlowe i convenience.

– Konsumenci coraz częściej łączą różne kanały i typy placówek, by zoptymalizować swoje wydatki. Świadomie podchodzą do świątecznych zakupów i szukają najlepszych dla siebie rozwiązań. To wymusza większą elastyczność i innowacyjność po stronie sprzedawców, co w dłuższej perspektywie może sprzyjać zdrowej konkurencji i lepszej ofercie dla klienta – podsumowuje Dąbrowski.

Źródło: Grupa BLIX