Europejscy urzędnicy coraz bardziej godzą się na 10 proc. stawkę taryf „wzajemnych” jako podstawę każdej umowy handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, informują agencje prasowe.
W skrócie:
-
Unia Europejska coraz bardziej akceptuje 10% wzajemną stawkę taryfową jako podstawę potencjalnej umowy handlowej z USA, mimo początkowych dążeń do niższych stawek.
-
USA, czerpiąc znaczne dochody z globalnych ceł, nie zamierzają obniżać stawki bazowej 10%, co utrudnia negocjacje dla UE, która ma dużą nadwyżkę handlową z USA i wiele do stracenia.
-
UE dąży do zawarcia porozumienia przed 9 lipca, aby uniknąć potencjalnego wzrostu wzajemnych ceł z 10% do nawet 50% na większość towarów eksportowanych do USA.
Prezydent Donald Trump ogłosił szeroko zakrojone taryfy dla partnerów handlowych i chce zmniejszyć deficyt handlowy USA z UE w zakresie towarów. Sekretarz handlu USA Howard Lutnick wykluczył zejście poniżej 10 proc. stawki bazowej dla tak zwanych wzajemnych taryf, które obejmują większość towarów eksportowanych przez UE do USA.
UE nadal naciska, aby stawka była niższa niż 10 proc., jednak negocjacje w sprawie obniżenia poziomu taryf stały się trudniejsze, odkąd USA zaczęły czerpać dochody ze swoich globalnych taryf.
„10 proc. to drażliwy temat. Naciskamy na nich, ale teraz otrzymują dochody” — mówią europejscy urzędnicy.
UE nie zaakceptowała 10 proc. jako stawki bazowej podczas rozmów, ale przyznało, że trudno byłoby zmienić lub znieść tę stawkę bazową.
Urzędnicy amerykańscy od dawna zakładają, że Ameryka skończy z wyższymi taryfami wobec swoich partnerów handlowych i nie spodziewają się odejść od stawki taryfowej 10 proc. w rozmowach z UE.
Trump nałożył na Europę 50 proc. cło na stal i aluminium oraz 25 proc. podatek na samochody, a UE próbuje zabezpieczyć porozumienie przed 9 lipca, kiedy wzajemne cła na większość innych towarów mogłyby wzrosnąć z 10 proc. do nawet 50 proc.
Przy rocznej nadwyżce handlowej w wysokości 236 mld dolarów z USA w 2024 r. UE ma więcej do stracenia z powodu ceł niż Wielka Brytania, która nie jest członkiem UE i ma deficyt handlowy z USA.
Trump, który powiedział, że chce wykorzystać przychody z ceł, aby sfinansować swoje radykalne obniżki podatków i ustawę o wydatkach, powiedział we wtorek (17.06), że UE nie oferuje uczciwej umowy.
Waszyngton starał się włączyć do rozmów bariery pozataryfowe, takie jak podatki od usług cyfrowych i zasady raportowania zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw, a także sprzedaż LNG i standardy żywności.
Stany Zjednoczone odnotowały nadwyżkę budżetową w wysokości 258 mld dolarów za kwiecień, co stanowi wzrost o 23 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, a Departament Skarbu poinformował, że cła netto w kwietniu wzrosły ponad dwukrotnie w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku.


















Zostaw komentarz