Wydatki amerykańskich konsumentów nieznacznie wzrosły w kwietniu, a gospodarstwa domowe zdecydowały się zwiększyć oszczędności w obliczu rosnącej niepewności gospodarczej z powodu stale zmieniającego się krajobrazu taryfowego.
W skrócie:
-
Wydatki amerykańskich konsumentów nieznacznie wzrosły w kwietniu, a gospodarstwa domowe zwiększyły oszczędności w obliczu niepewności gospodarczej.
-
Inflacja w kwietniu była stłumiona, odnotowując najmniejszy roczny wzrost od czterech lat, jednak cła importowe mogą w przyszłości podnieść ceny.
-
Sąd federalny zablokował większość ceł Trumpa, co może wpłynąć na dalsze trendy inflacyjne i decyzje Rezerwy Federalnej.
Raport Departamentu Handlu z piątku (30.05) sugeruje, że gospodarka miała trudności z odbiciem na początku drugiego kwartału po skurczeniu się w kwartale styczeń-marzec po raz pierwszy od trzech lat. PKB może jednak zyskać na gwałtownym skurczeniu się deficytu w handlu towarami w zeszłym miesiącu, ponieważ wyprzedzający import, który miał pokonać taryfy, osłabł.
Inflacja była stłumiona w kwietniu, a miara presji cenowej odnotowała najmniejszy roczny wzrost od czterech lat. Jednak mało prawdopodobne jest, aby zachęciło to Rezerwę Federalną do wznowienia obniżek stóp procentowych, ponieważ oczekuje się, że cła importowe podniosą ceny. Ekonomiści twierdzą, że skutki inflacyjne taryf jeszcze się nie ujawniły, ponieważ przedsiębiorstwa prawdopodobnie nadal sprzedają zapasy zgromadzone przed rozpoczęciem przez prezydenta Donalda Trumpa agresywnej kampanii handlowej.
Sąd handlowy USA zablokował w środę (28.05) wejście w życie większości ceł importowych Trumpa, orzekając, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia. Został on podniesiony przez 0,1 proc. wzrost cen towarów, głównie towarów rekreacyjnych i pojazdów, a także mebli i trwałego sprzętu gospodarstwa domowego. Ceny towarów spadły o 0,5 proc. w marcu.
Koszt usług wzrósł o 0,1 proc. po wzroście o 0,2 proc. w marcu. Inflacja usług została w zeszłym miesiącu ograniczona przez gwałtowny spadek usług finansowych i ubezpieczeniowych, a także rekreacji. Jednak ceny mieszkań i mediów nadal rosły, podczas gdy koszty usług transportowych odbiły.
W ciągu 12 miesięcy do kwietnia ceny PCE wzrosły o 2,1 proc. po wzroście o 2,3 proc. w marcu. Po wyłączeniu zmiennych składników żywności i energii, indeks cen PCE wzrósł o 0,1 proc. w zeszłym miesiącu po skorygowanym w górę wzroście o 0,1 proc. w marcu. Tak zwana bazowa inflacja PCE, jak wcześniej informowano, nie zmieniła się w marcu.
W ciągu 12 miesięcy do kwietnia inflacja bazowa wzrosła o 2,5 proc.. Był to najmniejszy wzrost od marca 2021 r. i nastąpił po wzroście o 2,7 proc. w marcu. Fed śledzi wskaźniki cen PCE dla swojego celu inflacyjnego na poziomie 2 proc.
Kluczem są wydatki konsumentów
Wydatki konsumentów, które stanowią ponad dwie trzecie aktywności gospodarczej, wzrosły o 0,2 proc. w zeszłym miesiącu po niezmienionym wzroście o 0,7 proc. w marcu, poinformowało Biuro Analiz Ekonomicznych Departamentu Handlu. Było to zgodne z oczekiwaniami ekonomistów.
Wydatki były wspierane przez wydatki na usługi, głównie mieszkalnictwo i media, opiekę zdrowotną, a także restauracje, hotele i pobyty w motelach. Jednak wydatki na dobra zmalały na skutek cięć w zakupach pojazdów mechanicznych i części, odzieży i obuwia, a także towarów rekreacyjnych i pojazdów. Prewencyjne kupowanie towarów przed wprowadzeniem przez Trumpa radykalnych ceł importowych pomogło zwiększyć wydatki w poprzednim miesiącu. Większość ceł została wdrożona, chociaż wyższe cła na towary zostały opóźnione do lipca i połowy sierpnia.
Ekonomiści twierdzą, że agresywna polityka handlowa Trumpa znacznie spowolni wzrost gospodarczy w tym roku i zwiększy inflację.
W protokole posiedzenia amerykańskiego banku centralnego z 6–7 maja opublikowanym w środę odnotowano, że „uczestnicy uznali, że ryzyka spadkowe dla zatrudnienia i aktywności gospodarczej oraz ryzyka wzrostowe dla inflacji wzrosły, odzwierciedlając przede wszystkim potencjalne skutki podwyżek ceł”. Fed utrzymuje swoją referencyjną jednodniową stopę procentową w przedziale 4,25 proc.–4,50 proc. od grudnia.
Rynki finansowe oczekują, że Fed wznowi obniżki stóp we wrześniu. Gospodarka skurczyła się w ujęciu rocznym o 0,2 proc. w pierwszym kwartale po wzroście o 2,4 proc. w kwartale październik-grudzień, głównie przygnębiona powodzią importu.
Import towarów zmniejszył się o 68,4 mld dolarów do 276,1 mld dolarów. Eksport towarów wzrósł o 6,3 mld dolarów do 188,5 mld dolarów. Kurczący się deficyt w handlu towarami, jeśli się utrzyma, sugeruje, że handel może zapewnić znaczny impuls dla PKB w tym kwartale po odcięciu rekordowych 4,90 punktów proc. w pierwszym kwartale.
Jednak firmy nie wydają się uzupełniać zapasów, przy czym zapasy hurtowe nie zmieniły się w zeszłym miesiącu, a zapasy w sklepach detalicznych spadły o 0,1 proc.. Zniwelowałoby to część wzrostu PKB z handlu.
Maleją oszczędności
Stopa oszczędności wzrosła do rocznego maksimum 4,9 proc. z 4,3 proc. w marcu, ponieważ konsumenci odkładali znaczną część 0,8 proc. wzrostu dochodów osobistych, co odzwierciedlało wypłaty emerytalne z ubezpieczeń społecznych dla niektórych emerytów pobierających emerytury publiczne — takich jak byli policjanci i strażacy. Płace wzrosły o 0,5 proc.
Chociaż inflacja była łagodna w kwietniu, oczekiwania inflacyjne konsumentów pozostały wysokie. Z protokołów posiedzenia Fed wynika, że niektórzy decydenci ocenili, że „może to sprawić, że firmy będą bardziej skłonne do podnoszenia cen”. Wskaźnik cen wydatków konsumpcyjnych osobistych (PCE) wzrósł o 0,1 proc. po niezmienionym poziomie w marcu. Został on podniesiony przez 0,1 proc. wzrost cen towarów, głównie dóbr rekreacyjnych i pojazdów.


















Zostaw komentarz