Bank Japonii utrzymał stopy procentowe na stałym poziomie w środę (19.03) i ostrzegł przed wzrostem niepewności gospodarczej na świecie, sugerując, że termin dalszych podwyżek stóp procentowych będzie w dużej mierze zależał od skutków potencjalnie wyższych taryf amerykańskich.
Gubernator Kazuo Ueda zapewnia jednak, że rosnące koszty żywności i silniejszy niż oczekiwano wzrost płac mogą zwiększyć inflację bazową, podkreślając uwagę banku centralnego na rosnącą presję cenową w kraju.
– Warunki płacowe i cenowe w Japonii są na dobrej drodze, prawdopodobnie silniejsze niż oczekiwano. Jednak niepewne perspektywy USA i świata utrudniają ocenę potencjalnego wpływu na gospodarkę Japonii — mówił na konferencji prasowej. – W związku z tym chcielibyśmy przyjrzeć się nadchodzącym danym na początku kwietnia, aby ponownie rozważyć nasze prognozy.
Dał niewiele wskazówek dotyczących terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych, ale mówi, że BOJ niekoniecznie musi czekać, aż wszystko będzie jasne w kwestii wpływu taryf amerykańskich, zanim naciśnie spust.
– Chociaż mogą istnieć czynniki, o których możemy się dowiedzieć dopiero znacznie później, są czynniki, o których dowiemy się dość szybko, takie jak zmiany nastrojów społecznych — wyjaśnia Ueda. – Upewnimy się, że nie będziemy za bardzo w tyle” w radzeniu sobie z ryzykiem inflacji krajowej.
Po podniesieniu stóp procentowych w styczniu zarząd jednogłośnie zagłosował za utrzymaniem krótkoterminowej stopy procentowej banku na poziomie 0,5 proc., co było powszechnie oczekiwanym ruchem..
W tle polityka celna USA
Decyzja zapadła, gdy obawy o globalne spowolnienie spowodowane polityką taryfową prezydenta USA Donalda Trumpa przyćmiły dane dotyczące płac i cen, pokazujące, że Japonia czyni postępy w trwałym osiągnięciu celu inflacyjnego BOJ na poziomie 2 proc.
Spotkanie BOJ odbyło się na kilka godzin przed spotkaniem Rezerwy Federalnej USA, która również ma utrzymać stopy procentowe na stałym poziomie, aby obserwować, jak rozwiną się planowane przez Trumpa kwietniowe podwyżki taryf.
Stany Zjednoczone podniosły taryfy na import stali i aluminium do 25 proc., co weszło w życie w zeszłym tygodniu, bez wyjątków. Oczekuje się, że Waszyngton ogłosi taryfy samochodowe 2 kwietnia, wraz z bardziej rozległym programem wzajemnych taryf. USA są największym odbiorcą eksportu Japonii, odpowiadając za towary o wartości 21 bln jenów (140,56 mld dolarów), przy czym samochody stanowią około 28 proc. całości.
Niepewność co do planów taryfowych Trumpa już zbiera żniwo, a sondaż Reutersa wykazał, że nastroje biznesowe japońskich producentów pogorszyły się w marcu. Jednak obraz płac i inflacji w kraju sugeruje, że warunki do dalszych podwyżek stóp procentowych BOJ stają się rzeczywistością. Duże japońskie firmy w zeszłym tygodniu zaoferowały wysokie podwyżki płac w rozmowach płacowych ze związkami zawodowymi po raz trzeci z rzędu.
Inflacja bazowa osiągnęła dwuletni szczyt 4 proc. w styczniu, ponieważ ceny żywności nadal rosły, co przyczyniło się do wzrostu kosztów pracy, które skłaniają firmy do pobierania wyższych opłat za usługi.


















Zostaw komentarz