Pięć największych grup biznesowych na Wyspach Brytyjskich pisze otwarty list wzywający do pilnych zmian w rządowej ustawie o prawach pracowniczych. Propozycje nowego prawa, które trafi pod obrady Izby Lordów w tym miesiącu, obejmują prawo do gwarantowanych godzin i rozprawienie się z umowami zerogodzinowymi bez oferty pracy.
-
Brytyjskie grupy biznesowe wzywają do zmian w rządowej ustawie o prawach pracowniczych, obawiając się negatywnego wpływu na gospodarkę.
-
Nowe przepisy gwarantują pracownikom prawa od pierwszego dnia zatrudnienia i ograniczają praktyki „zwolnij i zatrudnij ponownie”.
-
Grupy biznesowe argumentują, że ustawa może zaszkodzić wzrostowi i zatrudnieniu, zniechęcając firmy do zatrudniania i zwiększając koszty administracyjne.
Brytyjskie Izby Handlowe, Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu, Instytut Dyrektorów, Federacja Małych Firm i Make UK ostrzegają, że ustawa w obecnej formie może uderzyć w brytyjską gospodarkę.
Nowa ustawa o prawach pracowniczych zagwarantuje pracownikom nowe prawa od pierwszego dnia zatrudnienia. Należą do nich zasiłek chorobowy, ochrona przed niesłusznym zwolnieniem i urlop rodzicielski, a także prawo do wnioskowania o elastyczną pracę.
Wprowadzane w ustawie ograniczenia dotyczące procesów „zwolnienia i ponownego zatrudnienia” – gdy pracownicy są zwalniani, a następnie ponownie zatrudniani na podstawie nowych umów z gorszym wynagrodzeniem lub warunkami – z pewnością zmienią rynek pracy. Jednak zdaniem pracodawców, ostateczny efekt uderzy w brytyjską gospodarkę.
W rzadko spotykanej na tę skalę wspólnej interwencji grupy biznesowe stwierdziły, że popierają główne cele rządu, czyli poprawę produktywności, płac i praw pracowniczych. Stwierdziły jednak, że ustawa „zaszkodzi wzrostowi i zatrudnieniu, podważając własne cele rządu”.
Firmy nie zaryzykują sądów
Ich zdaniem zmiany zniechęcą firmy do zatrudniania „szczególnie tych znajdujących się na marginesie rynku pracy”, ponieważ firmy nie będą chciały ryzykować kosztownych spraw sądowych.
Grupy biznesowe wezwały też ustawodawców do rozważenia, czy zagwarantowanie pracownikom umów o stałych godzinach pracy będzie dobre dla obu stron. Jak zaznaczyły, może to bowiem przynieść odwrotny skutek i zmniejszyć elastyczność zarówno pracodawców, jak i pracowników oraz wprowadzić niepotrzebne koszty administracyjne.
W odpowiedzi na ten list rzecznik rządu podkreśla, że ustawa będzie stanowić „największą poprawę praw pracowniczych od pokolenia” i ma już „silne poparcie ze strony firm i opinii publicznej”.
„Przeprowadziliśmy szeroko zakrojone konsultacje z przedsiębiorstwami w sprawie naszych propozycji i będziemy współpracować przy wdrażaniu przepisów, aby zapewnić, że będą one działać zarówno dla pracodawców, jak i pracowników” – informuje rzecznik.


















Zostaw komentarz